Otworzyłam sobie okno, bo pomyślałam, że będzie przyjemnie wywietrzyć mieszkanie. I co? I mi osa wpadła. Wypędziłam ją, ale teraz mi tak wali serce, że się chyba muszę położyć.
W sumie strasznie to głupie, że całą moją tutejszą osobowość trochę oparłam na Queen Bee, zaraz na początku, a panicznie boję się pszczół, os i szerszeni.