Już jutro Prolog i I rozdział "Zielarza".
Nie jest to typowa książka, ponieważ pojawi się kilka perspektyw dla tego samego zdarzenia i wszystkiego co wydarzy się później.
Choć historia bazuje na dwójce nastolatków, to treści nie są przeznaczone dla osób nieletnich ze względu na drastyczne opisy niektórych wydarzeń.
Opis:
Tego lata w Brzozowicach czas płynął tak samo leniwie jak zwykle. Na wsi niewiele się dzieje, a czasem bywa po prostu nudno, jeśli nie brać pod uwagę żniw i całego zamieszania z tym związanego.
Dla Miłka wakacje to czas kiedy może po prostu odkrywać nowe leśne ścieżki, zrywać jabłka z dzikiego sadu i jeść nieograniczoną ilość naleśników z dżemem truskawkowym w domu swojej babci.
W tym samym czasie Daniel nie podziwia uroków lata. On po prostu stara się przetrwać, wiedząc, że w życiu nic na niego nie czeka. Jest tu i teraz. Żyje z dnia na dzień, starając się nie utonąć w tym co przygotował dla niego los.
Wszystko się zmienia, gdy drogi Miłka i Daniela przecinają się- dosłownie i w przenośni. Jednak to zderzenie będzie bardziej bolesne niż mogłoby się wydawać.
Lato się kończy, a wraz z nim znika beztroska i to ziarno niewinności które każdy z nich kiedyś nosił w sobie.
"Zielarz" to historia o lokalnej społeczności w której wszyscy wszystko wiedzą, ale jednocześnie każdy pilnuje swoich spraw i zakrywa oczy, gdy dzieje się krzywda.
Czy jest sens się wychylać?
Robić sobie wrogów?
Być na językach innych?
Czy nie lepiej jest udawać, że wszystko będzie dobrze?
Czy na pewno jeszcze kiedyś będzie dobrze?
Czy taką krzywdę można w ogóle zapomnieć?
Nie można!