Po zebraniu już pewnego doświadczenia i ponownym przeczytaniu pierwszej części „Symfonii”, stanąłem przed dylematem. Moim zdaniem jest ona zbyt monotonna, zawiera sporo niedomówień i przez to ciężko się ją czyta. Zastanawiam się, czy nie warto na jakiś czas cofnąć publikacji i poświęcić wolnego czasu na całkowite przerobienie tej części. Co o tym myślicie? Warto podjąć się poprawek?