Hejka Kochani,
Wczoraj wieczorem wleciał pierwszy rozdział nowej historii o Buckym. Serdecznie zapraszam!
Kilka słów o nim, to opowiadanie zaczęłam pod wpływem impulsu. Już kilka razy zabierałam się aby wrócić tutaj z pisaniem a nie tylko aby czytać ale za każdym razem pokonywał mnie... strach? Chyba to był strach, że znowu zacznę i nie skończę, że braknie weny, braknie czasu... A jednak cały ten czas ciągnęło mnie do pisania, do Jamesa...
Czy to będzie opowiadanie przepełnione opisami? Wątpię.
Czy akcja między Barnesem a Rozalią będzie się wolno rozwijać? Wątpię.
To opowiadanie to moja ucieczka od codzienności, która ostatnimi czasy mnie pokonuje. To opowiadanie to moje safe place.