Jezu, za dużo wattpada. Czytam sobie elegancko socjologie, w parku, a tam pełno ludzi i nagle przypomina ci się jakiś komentarz i obsmarkujesz ze śmiechu książkę, najs
Jezu pisząc tu pisze do siebie, to tak jakby napisać do zeszytu a później to przeczytać, ale nie stać mnie na zeszyt aktualnie. Jezu chce zacząć pisac, ale z drugiej strony, wiem, że zrezygnuje z tego tak samo jak z tej książki o taconafide. W ogóle co ja miałem wtedy w głowie.
Tak bardzo mi niedobrze ze swoim ciałem i dobrze ze swoją duszą, ide dalej czytać książkę o socjologii, huh.