Ash_Daydreams

Pierwszy rozdział „It’s time to say goodbye”!!! Zapraszam! Jeśli macie kogoś, komu możecie to polecić, nie obrażę się (xD) ;)

Ash_Daydreams

Em… cześć. Na moim koncie właśnie pojawiła się dedykacja mojej nowej książki „It’s time to say goodbye”. Nie będzie za długa, przewiduje kilka rozdziałów. Pierwsze już mam napisane, teraz tylko musze je sprawdzić. Proszę, przeczytajcie, co się tam znajdzie. Nie jest to dla ludzi o słabych nerwach. A jeśli to cię nie zniechęca - serdecznie zapraszam!

Kamaria712

Chętnie przeczytam!
Reply

Raveen_Misterio

@ Ash_Daydreams  Mnie nie. ;)
Reply

Kamaria712

Dziękuje za obserwacje!❤️‍ To dużo dla mnie znaczy

Kamaria712

Jasne, że przeczytam i to z ogromną chęcią! Nic nie jest idealne ale wszystko do tego dąży. Cieszę się, że do nich wysyłasz, bo naprawdę warto
Reply

Ash_Daydreams

❤️
            Jak chcesz to zapraszam do moich książek - nie sa idealne ale i tak do nich odsyłam 
Reply

Mikiq01

Hejka!!
          Chciałabym cię zaprosić do przeczytania mojej książki ''Księżyc w Nowiu''.
          Po bolesnym rozstaniu z chłopakiem, Ivy wraz z przyjaciółmi wybrała się na wyprawę do Afryki, aby spełnić swoje marzenie. Miał to być tygodniowy wyjazd pełen przygód,  niebezpiecznych momentów ale również oderwaniem się od przeszłości i ciemnych otulonych, ciężką mgłą oraz tajemniczych lasów Maine. Ta wyprawa sprawdzi, jak silna jest więź między przyjaciółmi. Czy uda im się odnaleźć w dziczy ukojenie i spokój, które tak zachłannie próbowali  zdobyć? A może ta wyprawa poprowadzi ich do rozwikłania zagadki zaginięcia Ashley White..
          Może los miał dla nich inne plany niż przypuszczali
          ,,Księżyc w Nowiu’’ – to historia o przyjaźni, niebezpieczeństwie i zagadce. Mam nadzieję, że ci się spodoba. Z chęcią wezmę udział w czytaniu, za czytanie! Napisz do mnie, a ja wpadnę do ciebie!
          https://www.wattpad.com/story/388117181?utm_source=android&utm_medium=link&utm_content=share_writing&wp_page=create&wp_uname=Mikiq01

akcinlis

To nie tylko historia o miłości. To historia o bólu, który zostaje pod skórą. O uczuciach, które pojawiają się wtedy, gdy najmniej na nie czekasz. O przeszłości, która nie daje o sobie zapomnieć i o ludziach, którzy wcale nie chcą być uratowani.
          
          Komentuj, oceniaj, przeżywaj razem ze mną i z bohaterami. Zanim Runiemy… może damy się złapać.
          
          https://www.wattpad.com/story/347812973?utm_source=ios&utm_medium=link&utm_content=story_info&wp_page=story_details&wp_uname=akcinlis

hayatves

          ✨ Zapraszam do mojego świata – właśnie ruszyła moja książka! „O Tobie milczę najgłośniej” na profilu hayatves.
          
          To mroczna, emocjonalna opowieść o powrotach, winie i uczuciach, które wcale nie zgasły. Lilianne wraca do rodzinnego miasteczka po latach. Tu zmarła Emily. Tu znów pojawia się Michael – mężczyzna, którego miała już nigdy nie spotkać, a ktoś zaczyna wysyłać wiadomości, które nie dają jej spokoju.
          
          Jeśli lubisz historie z tajemnicą, zakazanym uczuciem i przeszłością, która nie odpuszcza – zapraszam do lektury.
          
          https://www.wattpad.com/story/398602082?utm_source=ios&utm_medium=link&utm_content=share_writing&wp_page=create&wp_uname=hayatves

ScriptaAeternum

Hejka, przepraszam za reklamę, ale jeśli lubisz książki z trudnymi tematami, zapraszam cię do ,,Zły Dotyk " który dostępny jest na moim profilu ✨ 
          Opis: 
          
          To nie musiało boleć fizycznie, by zostawiło blizny.
          
          Jedna chwila wystarczyła, by bezpieczny świat runął. Wystarczyły dłonie. Milczenie. I spojrzenie, którego nie da się zapomnieć.
          
          To miała być zwykła noc, kilka świateł, śmiech, momenty, które miały stać się wspomnieniem młodości. Ale coś poszło nie tak. Ciało zamarło. Głos zniknął. Granice zostały przekroczone.
          
          Nie było krzyku. Nie było świadków.
          Tylko cisza. I pustka, która wypełnia każdy dzień po tym, co wydarzyło się w nocy.
          
          To książka o tych, którzy zostali z tym sami.
          I o tym, że najtrudniejsze pytanie brzmi nie: dlaczego to się stało?,
          ale: czy ktoś w ogóle zauważył, że coś się stało?