Mama zniknęła, gdy miała zaledwie niecałe dwa lata. Rak - cichy, nieproszony wróg - zabrał ją bez ostrzeżenia, zostawiając po sobie pustkę, której nikt nie potrafił wypełnić. Ojciec, samotny i zdeterminowany, próbował zbudować dla niej świat bezpieczny, choć sam tonął w cieniach przeszłości. Jego przyjaciele stali się niewidzialną siatką ochronną, zastępując rodzinę, która przestała istnieć.
W cieniu tej straty dorastała - otoczona milczeniem i nieustannym ciężarem tajemnic. W szkole, która była areną iluzji i pozorów, kroczyła między światłem a cieniem. Zayn - popularny, arogancki i niebezpiecznie obsesyjny - był jej cieniem, którego nie potrafiła się pozbyć.
Gdy dzień gasł, a mury szkoły przestawały chronić, jej świat stawał się inny. Nielegalne wyścigi, ryzykowne zakłady, świat, w którym adrenalina mieszała się z narkotykami - tam odnajdywała chwilowe ukojenie. Jednak każdy oddech w tym świecie mógł być ostatnim.
https://www.wattpad.com/story/395005007?utm_source=android&utm_medium=link&utm_content=story_info&wp_page=story_details_button&wp_uname=xdarkfatexyq