Boże ludzie. Naprawdę nie ma innego zajecia od promowania się na cudzym profilu? Wystarczy być aktywnym na swojej tablicy, wdawać się w dyskusje z obserwatorami, a także regularnie publikować swoje dzieła, a ludzie sami przyjdą, czy to po książkę, czy za to jakimi jesteście ludźmi. Naprawdę, tylko tyle wystarczy, a reklamowanie się z:
„Heja, wpadnij [link]” jest trochę nie poszanowaniem autora, który i tak jest nieaktywny :/