Z cyklu "Amelia piecze" (co z tego, że taki cykl nie istnieje):
Obserwacje z pieczenia kokosanek wczoraj wieczorem oraz w nocy:
- niektórzy potrafią bez linijki pokazać ile to chociażby 3cm, a ja mając odmierzyć 60g masła za pierwszym razem odkroiłam 62g. Prawie idealnie, ale jeszcze dojdę do perfekcji.
- jeszcze niedawno nie przeszłoby mi przez myśl, że mogłabym coś takiego zjeść, ale zdecydowałam się spróbować i było naprawdę dobre, wiórki kokosowe z cukrem i roztopionym masłem. Takie słodycze dla biednych XD
- w końcu wiem, do czego przydaje się moja młodsza siostra! Potrafi oddzielać białka od żółtek.