@idi00tka @NeReS12 Chciałabym skończyć to w czerwcu, ale JEST TO ABSOLUTNIE NIE MOŻLIWE. Moje dorosłe życie wygląda tak że cały czas szukam jakiejś stabilnej pracy, tułam się z rozmowy na rozmowę i wiecie co DALEJ GÓWNO. PO PROSTU GÓWNO. Zatem tym przepełniają się moje dni- połowa tym, druga połowa zleceniami które łapie przy okazji. Mam dyplom magistra, mam podyplomówki i publikacje i wiecie co. Gówno. Dosłownie gówno. Jeśli jest zatrudnienie to takie jakie mam teraz- za pieniądze na waciki. Na pełną pracę nie chcą mnie nigdzie wziąć bo idk "mają lepszego kandydata", albo wszędzie ogłoszenia widmo. Nie chcę wyjść na jakąś płytką osobę dla której liczą się tylko pieniądze, ale faktem jest że tak potrzebuje ich do ŻYCIA, a do minimalnej krajowej mam kurwa kilometry. Stąd właśnie nie ma jeszcze trzeciej części, ani innych publikacji, bo wymagają dużo czasu na poprawki etc. Tak to wygląda obecnie to już kolejny miesiąc i w końcu oszczedności kiedyś mi się skończą.
Kończąc ten wylew żali, wiem że w końcu będzie lepiej, tym samym pojawi się książka, staram się chociaż codzienne nawet kilka minut nad nią spędzić, a w najgorszym przypadku, pod koniec czerwca zacznę publikować po prostu rozdziałami jakie mam i tak jakoś dolecimy do końca.