Hello misie kolorowe!! Mam nadzieję że o mnie nie zapomnieliście, a jeśli tak, to właśnie się upominam
Przychodzę z (mam nadzieję) dobrą informacją na temat nowej książki. Bodajże rok temu (ponad..) wspominałam tutaj o książce „Pani Cisza”. Widać, wystarczająco się z nią ociągałam ale wzięłam się za siebie i właśnie ta historia ujrzy swoje światło dziennie.
Postawiłam na powrót na stare śmieci, więc mam nadzieję, że będziecie cieszyć się na kolejny (tak, kolejny) zakazany romans teacher x student, ale tym razem w staroświeckiej wersji (czyli bez krwi i cierpienia).
Żartuje, tylko bez krwi. Ale słodycz nie będzie omijana łukiem, obiecuję.
Prolog i parę pierwszych rozdziałów już wkrótce. Hope i see you there misie <3