Przepraszam, że pisanie kolejnego rozdziału zajmuje mi conajmniej dwa tygodnie. Wiem, że niektórzy czekają, ale mam zastój pisarski przez brak weny, który jest spowodowany moim słabym stanem psychicznym. Naprawdę jestem prawie na finiszu, ale mam wewnętrzną blokadę. Piszę trzy-dwa zdania i już mi się odechciewa mimo, że naprawdę lubię pisać i sprawia mi to dużo frajdy. Nie wiem szczerzy kiedy będzie kolejny rozdział, ale obiecuję, że postaram się przed końcem września. Będę jeszcze specjalnie się zmuszać do dłuższego pisania dziennie, żeby ten rozdział skończyć – absolutnie też nie mam przez to zamiaru pisać byle jak! Mam nadzieję, że rozumiecie, a ja biorę się za pisanie. Pa, pa!