Cyferkowaa

Żeby nie było, że rzucam słowa na wiatr. Minęły 2 tygodnie od poprzedniego wpisu, a ja już mam napisaną korektę prologu oraz prawie skończony rozdział I 'Technoblade never dies'. Całość opublikuję, gdy będzie skończona, aby nie popełnić tego błędu co ostatnio, czyli narzucenia sobie presji odbiorców czekających na nowy rozdział. Ostatnio skończyło się to tym, że książka od połowy zaczęła być pisana na szybko, a akcja przyśpieszona i bylejaka. Stąd między innymi potrzeba korekty. Także stay tunned i może przed wakacjami się uda ✌️

Cyferkowaa

Żeby nie było, że rzucam słowa na wiatr. Minęły 2 tygodnie od poprzedniego wpisu, a ja już mam napisaną korektę prologu oraz prawie skończony rozdział I 'Technoblade never dies'. Całość opublikuję, gdy będzie skończona, aby nie popełnić tego błędu co ostatnio, czyli narzucenia sobie presji odbiorców czekających na nowy rozdział. Ostatnio skończyło się to tym, że książka od połowy zaczęła być pisana na szybko, a akcja przyśpieszona i bylejaka. Stąd między innymi potrzeba korekty. Także stay tunned i może przed wakacjami się uda ✌️

Cyferkowaa

 Kurwa, to co się ostatnio dzieje na scenie polskich erotyków z dsmp to jakiś nieśmieszny żart. Nie chce mi się wierzyć, że osoby piszące książki "*cokolwiek* ultra" określają siebie jako fanów mcyt. Są tam łamane dosłownie każde zasady komfortu danych twórców.
           Wszystko to zapoczątkował hype na smuta "Monster Ultra" - o ile ten smut jest okej, bo nie łamie zasad (brak g-word, nadużyć i przekraczania granic komfortu bohaterów), tak w polskich 'podróbkach' występują w dużej mierze miniorzy, czy osoby jasno określające pisanie scen 18+ z nimi jako coś niekomfortowego dla nich.
           Ja pierdole wstyd mi za polski fandom, który znowu odpierdala jakąś maniane