Zbliżam się do sceny od której zrodził się cały pomysł na 'nic się nie dzieje'
"Carter bez chwili wahania wsunął dłoń na moje biodro. Wciągnęłam powietrze — chyba zbyt głośno. Oparłam czoło o jego ramię, jakby to miało mnie ochronić. Jakby schowanie się w nim mogło cokolwiek rozwiązać.
Będę udawać, że mnie tu nie ma. Że to się nie dzieje. Że to nie działa na mnie tak mocno.
Mój mózg od razu się wyłączał. Tętno waliło mi gdzieś przy skroniach, a serce podchodziło aż do gardła. Czułam, jak cała energia z ciała spływa do miejsc, o których nie powinnam teraz myśleć."