Też tak macie, że napiszecie według was Najsuperwszą książkę, rozdziały wychodzą spod waszych łapek jak błyskawice, zawieszanie inne książki by znęcać się nad klawiaturą w telefonie/laptopie by zrobić tą książkę, a potem nikt tego nie czyta, a zamiast tego czytają jakieś stare pierdoły z początków waszego wattpada. No wu te ef