Rozdział ma dopiero 1700 słów, a ja już mam łzy w oczach. To co przeszedł Gabriel to istne piekło i nie mam pojęcia, jak ci co mu to wszystko zrobili są nazywani ludźmi. Powinni cierpieć dokładnie tak samo jak on, do końca ich ukaranego życia, czuć ból tego dziecka. Brak mi słów by opisać to co czuję, ale ten rozdział pokaże wam do czego zdolny jest potwór. Wszytko co zostanie w nim ujawnione wydarzyło się naprawdę, nie dałam się ponieść wenie twórczej, chciałam by historia Gabriela dotarła do większej ilości ludzi. Życzcie mi powodzenia, żebym się nie poddała i dalej pisała, ponieważ kiedy odświeżam sobie to co spotkało chłopca, mam ochotę rzucić to w pizdu.
Kocham was serduszka i okażmy Gabrielowi miłość, mimo, że już jest po jego urodzinach.
Wszystko ci dobre dla ciebie aniołku️ ❤️
Ciesz się prawdziwą miłością, którą dostaniesz tam gdzie jesteś, już bez bólu i krzywd.
~Diana~