✨ Za każdym twórcą stoi ktoś, kto mówi: „Dawaj, publikuj!” ✨
Też macie w swoim życiu taką osobę, która wspiera Was w twórczych zapędach — nawet wtedy, kiedy sami w siebie nie wierzycie?
Ja mam. I szczerze? Bez niej moje „wielkie dzieła” najpewniej dalej kurzyłyby się w folderze roboczym albo w starych zeszytach podpisanych „tajne przez poufne”
Znamy się szmat czasu. Od czasów gimnazjalnych. Zawsze czytała moje bazgroły, pierwsze opowiadania, chaotyczne pomysły i teksty pisane o 2 w nocy z weną większą niż rozsądek. I co najważniejsze — przeżyła to.
Połączyła nas wspólna miłość do pierzastych stworzeń (tak, ptaki łączą ludzi bardziej niż niejedna aplikacja ).
Dzielą nas kilometry — i to w ilościach hurtowych — nigdy nie poznałyśmy się na żywo, a mimo to ona zawsze gdzieś tam jest. Pogada. Doradzi. Wesprze. A jak trzeba, to też opierniczy, żebym przestała dramatyzować i po prostu kliknęła „opublikuj”.
Bo kiedy ktoś w nas wierzy, to nagle odpala się taki mały silniczek weny. I człowiek chce tworzyć — choćby po to, żeby ta jedna, konkretna osoba mogła przeczytać i powiedzieć: „No dobra, to akurat było dobre.”
Dziękuję Ci, dobra kobieto, za wsparcie, cierpliwość do moich twórczych rozkmin i za to, że jesteś.
Wiem, że to czytasz