@ElectricKing1 Teraz widzę przepaść technologiczną... W takim razie dochodzi do starcia wojsk XVIII wiecznych z, powiedzmy, XXIV wiecznych. To duża rozbieżność już w samych założeniach używanych sił i taktyk.
No dobra, zakładając samo wystawienie wojsk, to wojska, które można wysłać poza granicę Atlantydy to Korpusy Ekspedycyjne liczące od 50tys. żołnierzy wzwyż. Ok. 10% składu takich oddziałów to magowie bojowi - czyli Ci, którzy są na tyle silni, żeby używać zaawansowanej magii (użytkownicy magii w ogóle stanowią 55-70%).
Korpus składa się z 3 dywizji, które wychodzą w pole odpowiednio na skrzydłach i w centrum. Dysponują własną artylerią - 1 bateria na batalion, czyli 10-20 w każdej dywizji. Kawaleria stanowi sumarycznie 1 regiment, choć podzielony pomiędzy różne jednostki.
Dodatkowo w centrum znalazłby się pułk Gwardii.
Do tego należy jeszcze doliczyć użycie przywoływanych stworzeń, które mają różną charakterystykę i zdolnością (są wśród nich i takie, które są niewrażliwe na fizyczne obrażenia, co może być znaczną przewagą).
Taki jest skład ogólny, jednak w takiej bitwie liczyć się będzie magia i użyte artefakty - nie ma co porównywać technologicznych aspektów.
Biorąc pod uwagę Twój opis mogę powiedzieć, że początkowy ostrzał naruszyłby w dużym stopniu bariery umocnień. Późniejsze starcie - ze względu na spore różnice w zasięgu - wyglądałoby jak walka okopowa. Wojska Atlantydy dość szybko wycofałyby nieefektywne siły piechoty skupiając się na magii. Taktyczny atak byłby szybki i sięgnąłby dużą część widocznych oddziałów (trudno określić mi efekt, ale zniszczenia powinny być znaczne).