DrrNox

Dzień dobry.
          	Kto pracuje w logistyce, ten się w grudniu nie śmieje. 
          	
          	Dlatego podjęłam dorosłą decyzję, że zarwę nockę nad rozdziałem i pójdę do pracy nie wyspana. Zawsze, jak siadam do publikacji mam wrażenie, że wystarczy mi godzinka i rozdział będzie gotowy, ale czytam go jeszcze raz przed wrzuceniem i widzę ile jeszcze muszę dopisać.  Ile rzeczy aż prosi się o wypełnienie wcześniejszych luk. 
          	Dlatego zaraz, dzisiaj albo wieczorem , około 18-19 wrzucę rozdział. 
          	
          	Nie zapominam o Jily. Po prostu czasami priorytety nie są takie jakie byśmy chcieli. 
          	
          	N.
          	

DrrNox

Dzień dobry.
          Kto pracuje w logistyce, ten się w grudniu nie śmieje. 
          
          Dlatego podjęłam dorosłą decyzję, że zarwę nockę nad rozdziałem i pójdę do pracy nie wyspana. Zawsze, jak siadam do publikacji mam wrażenie, że wystarczy mi godzinka i rozdział będzie gotowy, ale czytam go jeszcze raz przed wrzuceniem i widzę ile jeszcze muszę dopisać.  Ile rzeczy aż prosi się o wypełnienie wcześniejszych luk. 
          Dlatego zaraz, dzisiaj albo wieczorem , około 18-19 wrzucę rozdział. 
          
          Nie zapominam o Jily. Po prostu czasami priorytety nie są takie jakie byśmy chcieli. 
          
          N.
          

DrrNox

Hej.
          Zaczął się grudzień i moja motywacja troszeczkę śpi.
          Ostatnie dwa tygodnie listopada napisałam więcej Jily przez przez ostatnie dwa miesiące i trochę się wypaliłam.
          Mam rozdział 15 zaczęty, wiem co chcę w nim przekazać, ale wymaga on lekkich poprawek.
          Usiądę do niego po pracy i jeszcze dzisiaj powinien się pojawić. 
          Pozdrowienia, 
          N.