Dobry wieczór,
Siedzę nad rozdziałem, już prawie jest gotowy, ale muszę się z tym przespać, żeby ocenić go jutro jeszcze raz przed publikacją na chłodno.
Mały fragment:
"— No dobrze, Lily. W co ty grasz?
— Nie wiem o co ci chodzi - mruknęła niewinnie Lily.
Wszedł właśnie do ich dormitorium zaraz po kolacji, na którą Lily nie zeszła. Zsunął szatę z ramion i rzucił ją na fotel, mrużąc oczy.
— Evans — mruknął, poluźniając krawat. — Mów co się dzieje.
— Masz wybujałą wyobraźnię, Potter.
James prychnął i usiadł obok niej na kanapie.
Siedziała w rogu kanapy z książką na kolanach, ale nie czytała od dłuższej chwili. Obracała w dłoniach jego pióro.
— Od rana próbujesz mnie sprowokować. Dlaczego? "
Jesteście gotowi?
N.