DrrNox

Dobry wieczór, 
          	
          	Siedzę nad rozdziałem, już prawie jest gotowy, ale muszę się z tym przespać, żeby ocenić go jutro jeszcze raz przed publikacją na chłodno.
          	Mały fragment:
          	
          	"— No dobrze, Lily. W co ty grasz?
          	— Nie wiem o co ci chodzi - mruknęła niewinnie Lily.
          	Wszedł właśnie do ich dormitorium zaraz po kolacji, na którą Lily nie zeszła. Zsunął szatę z ramion i rzucił ją na fotel, mrużąc oczy.
          	— Evans — mruknął, poluźniając krawat. — Mów co się dzieje.
          	— Masz wybujałą wyobraźnię, Potter.
          	James prychnął i usiadł obok niej na kanapie.
          	Siedziała w rogu kanapy z książką na kolanach, ale nie czytała od dłuższej chwili. Obracała w dłoniach jego pióro.
          	— Od rana próbujesz mnie sprowokować. Dlaczego? "
          	
          	Jesteście gotowi?
          	
          	N.

DrrNox

Dobry wieczór, 
          
          Siedzę nad rozdziałem, już prawie jest gotowy, ale muszę się z tym przespać, żeby ocenić go jutro jeszcze raz przed publikacją na chłodno.
          Mały fragment:
          
          "— No dobrze, Lily. W co ty grasz?
          — Nie wiem o co ci chodzi - mruknęła niewinnie Lily.
          Wszedł właśnie do ich dormitorium zaraz po kolacji, na którą Lily nie zeszła. Zsunął szatę z ramion i rzucił ją na fotel, mrużąc oczy.
          — Evans — mruknął, poluźniając krawat. — Mów co się dzieje.
          — Masz wybujałą wyobraźnię, Potter.
          James prychnął i usiadł obok niej na kanapie.
          Siedziała w rogu kanapy z książką na kolanach, ale nie czytała od dłuższej chwili. Obracała w dłoniach jego pióro.
          — Od rana próbujesz mnie sprowokować. Dlaczego? "
          
          Jesteście gotowi?
          
          N.

DrrNox

Dzień dobry.
          Kto pracuje w logistyce, ten się w grudniu nie śmieje. 
          
          Dlatego podjęłam dorosłą decyzję, że zarwę nockę nad rozdziałem i pójdę do pracy nie wyspana. Zawsze, jak siadam do publikacji mam wrażenie, że wystarczy mi godzinka i rozdział będzie gotowy, ale czytam go jeszcze raz przed wrzuceniem i widzę ile jeszcze muszę dopisać.  Ile rzeczy aż prosi się o wypełnienie wcześniejszych luk. 
          Dlatego zaraz, dzisiaj albo wieczorem , około 18-19 wrzucę rozdział. 
          
          Nie zapominam o Jily. Po prostu czasami priorytety nie są takie jakie byśmy chcieli. 
          
          N.
          

DrrNox

Hej.
          Zaczął się grudzień i moja motywacja troszeczkę śpi.
          Ostatnie dwa tygodnie listopada napisałam więcej Jily przez przez ostatnie dwa miesiące i trochę się wypaliłam.
          Mam rozdział 15 zaczęty, wiem co chcę w nim przekazać, ale wymaga on lekkich poprawek.
          Usiądę do niego po pracy i jeszcze dzisiaj powinien się pojawić. 
          Pozdrowienia, 
          N.