DzikiSkrzat

Co to był za męczący dzień 
          	Nie wspominając o wczorajszym 
          	Niby zaczęłam rysunek, ale nie miałam czasu go skończyć, a dzisiaj od rana za kierownicą, więc jestem wykończona 
          	Właściwie lubię jeździć, ale nie w takich nerwach i upale, gdzie samochód bez klimy zapewnia efekt piekarnika 
          	(⁠-⁠_⁠-⁠;⁠)
          	Potrzebuję chwili odmóżdżania i zobaczę czy dam radę skończyć ten rysunek
          	Szanse są nikłe 

DzikiSkrzat

Co to był za męczący dzień 
          Nie wspominając o wczorajszym 
          Niby zaczęłam rysunek, ale nie miałam czasu go skończyć, a dzisiaj od rana za kierownicą, więc jestem wykończona 
          Właściwie lubię jeździć, ale nie w takich nerwach i upale, gdzie samochód bez klimy zapewnia efekt piekarnika 
          (⁠-⁠_⁠-⁠;⁠)
          Potrzebuję chwili odmóżdżania i zobaczę czy dam radę skończyć ten rysunek
          Szanse są nikłe 

DzikiSkrzat

Przymierzam się powoli do wrzucenia przewodnika, ale nie całego. Właściwie pozostała mi jeszcze mapa do opracowania i jest to dla mnie cięższe niż by się mogło wydawać.
          Jakoś tak mam obawy przed opublikowaniem tych kilku rozdziałów. Bardziej z poczucia, że powinnam jeszcze je dopracować. Z drugiej strony chcę to zrobić jak najszybciej, żeby w końcu przywrócić do życia wszystkie prace z tego uniwersum. 
          Co prawda czeka mnie korekta tych prac pod względem zgodności z ustalonym porządkiem tamtego świata. Samo Adnaren przejdzie przez porządne sito, powyrzucam zbędne wątki i nieco wygładzę niektóre postacie. 
          Masa roboty przede mną, ale czas najwyższy się za to zabrać 
          ᕦ⁠(⁠ò⁠_⁠ó⁠ˇ⁠)⁠ᕤ

DzikiSkrzat

Z racji, że dalej dłubię w przewodniku, to w postanowiłam zdradzić trochę zmian. Otóż wraz z dopracowaniem podziału umiejętności Furiozów, powstał pewien zgrzyt, bo wcześniej wyglądał trochę luźniej. Tak oto Nedyt i Raonu wcześniej należeli do tej samej grupy, a obecnie dwóch różnych. Przy czym Rau do zupełnie innej. I oczywiście problem leżał w rogach. Muszę przyznać, trochę głowiłam się, jak go rozwiązać. Najpierw myślałam sobie, żeby rozstrzygnąć to na podstawie ilości rysunków. Szybko od tego odeszłam, bo obu rysowałam dość dużo. Ostatecznie z racji, że Raonu doczekał się swojego rysunku w wykonaniu mojej siostry, to mu już zostawiłam ten kształt rogów. Natomiast te do grupy Nedyta wciąż dopracowuję, ale raczej nie będzie między nimi sporej różnicy. 
          Miłego /⁠ᐠ⁠。⁠ꞈ⁠。⁠ᐟ⁠\

DzikiSkrzat

Nareszcie człowiek w domu
          Ogólnie jestem w szoku jak dobrze mi poszło w tej sesji, pomijając ostatni egzamin 
          Rozpoczęta sesja od lektury tekstów, która była największą niewiadomą i w sumie najbardziej się jej obawialiśmy, ale zdałam na 5, tracąc 1,5, bo jedno pytanie było podchwytliwe, a i tak średnio rozumiałam odpowiedzi XD
          Pierwszy ustny, czyli z praktycznej nauki chińskiego zdałam na prawie 95% (94,7 nie pytajcie co to za dziana liczba) 
          Drugi ustny z chińskiego w komunikacji 4 przy czym trafiłam dwa tematy, których najbardziej nie chciałam 阿門
          Na koniec tygodnia językoznawstwo, gdzie dzień przed miałam korki u przyjaciółki, żeby w ogóle zrozumieć, o co chodzi i sądziłam, że nie zdałam, a zdałam na 5 (przyjaciółka sama nie wierzyła po tym, jak jej się wyżaliłam, co było na egzaminie) 
          Drugi tydzień 
          Najważniejszy egzamin liczący 13 punktów ECTS myślę, że całkiem dobrze mi poszedł i na pewno będzie zdany, który składał się z dwóch części od dwóch różnych wykładowców i jeszcze jeden pisałam w tradycyjnych (w ogóle XD zapomniałam najprostszych znaków), a drugi w uproszczonych, gdzie nie jestem pewna, czy dobrze niektóre napisałam (jeszcze wyników nie ma)
          Drugi dzień czyli gramatyka opisowa 5, bo nie ma to jak znajomości u starszych roczników i wykładowca, który idzie nam na rękę 
          Na koniec historia, przy której poległam, bo miały być pytania zamknięte, a zrobił prawie wszystko otwarte i nie dało się nawet zasięgnąć pomocy koleżanek obok 
          Połowa rocznika to oblała, więc nie czuję się tak źle z moją porażką 
          Najważniejsze, że już wakacje i mam zamiar wskrzesić moją twórczość ✨
          

DzikiSkrzat

Pierwszy tydzień sesji z głowy! 我還活著!
          ᕦ⁠(⁠ò⁠_⁠ó⁠ˇ⁠)⁠ᕤ
          Jak na razie wszystko mam pięknie zdane i najlepsze jest to, że egzaminy których najbardziej byłam niepewna, to zdałam najlepiej. 
          Oby równie dobrze poszło mi po weekendzie, a będzie on bardzo pracowity. 
          Jednak najpierw trzeba się w końcu wyspać 

DzikiSkrzat

Tęsknię za czasem, kiedy żyłam pisaniem i opierałam się głównie na tym. Wtedy pisałam zdanie za zdaniem, strona za stroną. Może nie był to doskonały tekst, ale stanowi bazę każdej historii. Wczoraj miałam problem z przypomnieniem sobie imion niektórych postaci lub właśnie dopasowaniem postaci do imienia. Dało mi to do myślenia i sprawiło, że mam ochotę powrócić do pierwocin mojej twórczości, czyli Adnaren. Pora odświeżyć sobie te postacie, które odeszły bardziej w cień i nie tylko. Dawno nie rysowałam moich chłopców  – czas to zmienić! 
          Szkoda tylko, że sesja już wychyla się zza rogu T^T 
          Po niej na pewno ruszy maraton pracy nad moim uniwersum oraz próba wbicia się w dawną formę!
          
          Tia... rozdział do Nmk dalej w produkcji
          (⁠ー⁠_⁠ー⁠゛⁠)