DzikiSkrzat

Ten tydzień zaczął się okropnie i chyba już taki pozostanie do końca 
          	Mam nadzieję, że jednak będę miała siłę i czas zrobić coś twórczego 
          	Typowo moje plany pozostają niezrealizowane
          	Pracy się piętrzy, a nic nie ruszyłam 
          	Nie wspominając o nieszczęsnym Nmk 
          	Tam najpierw musiałabym się wziąć do pisania
          	Do Archanioła też nic na razie nie wpadnie, bo muszę trochę dopracować rozdział 

DzikiSkrzat

Ten tydzień zaczął się okropnie i chyba już taki pozostanie do końca 
          Mam nadzieję, że jednak będę miała siłę i czas zrobić coś twórczego 
          Typowo moje plany pozostają niezrealizowane
          Pracy się piętrzy, a nic nie ruszyłam 
          Nie wspominając o nieszczęsnym Nmk 
          Tam najpierw musiałabym się wziąć do pisania
          Do Archanioła też nic na razie nie wpadnie, bo muszę trochę dopracować rozdział 

DzikiSkrzat

Jak zawsze internet w moim domu w formie, więc walczę z dodaniem obrazka do rozdziału wyzwania 
          (⁠눈⁠‸⁠눈⁠)
          Ogólnie mamy imieniny miesiąca i tak pomyślałam, że może uda mi się wrzucić rozdział do Nmk 
          Zobaczymy jak mi pójdzie pisanie, bo ledwo co mam nadłubane 
          Jeśli polegnę, wrzucę pierwszy rozdział Archanioła 
          
          Chciałabym dodać też inne prace, ale wszystko dość spontanicznie piszę, więc wszędzie te rozdziały wpadałyby zapewne po dłuższych przerwach i istnieje duże prawdopodobieństwo, że powtórzy się historia Adna w ich przypadku, czyli ciągłe poprawki, prowadzące nawet do pojawiania się i znikania publikacji 
          Ale szczerze, jak widać nie jestem niesamowitym autorem o ogromnej rzeszy czytelników, więc te prace mogłyby po prostu sobie widnieć na tym profilu i czekać aż dodam kolejny rozdział 
          Któż wie, być może odnajdą je jakieś zbłąkane duszyczki i coś przypadnie im do gustu, a widząc w nich jakąś aktywność istnieje szansa, że usiądę do pisania wcześniej 
          Najpierw jednak chciałabym stworzyć do nich okładki 
          Muszę też w końcu tknąć prace z uniwersum Adna, więc zobaczymy, co z tego wszystkiego wyjdzie 

DzikiSkrzat

Jest srogo kochani
          Naprawdę nie wiem, skąd ta wena, ale chwała jej za to, że przyszła
          (❤´艸`❤)
          Z góry przepraszam za trwający zastój we wszystkim innym, jednak ostatnio rzadkie zjawisko, żeby mnie tak chwyciło do pisania czegoś 
          Archanioł mnie pochłonął i cały dzień tylko tam dukam 
          W dodatku raczej szybko z tego nie wyjdę
          (o′┏▽┓`o) 
          Żeby nie było, nie oglądałam niczego, co mogło rozpalić we mnie chęci do PISANIA tego, bo wcześniej tylko coś tam porządkowałam fabularnie bez spisywania (typowo) 
          W każdym razie, może w najbliższym czasie wpadną pierwsze rozdziały z tej okazji
          XD tak właśnie zajmuję się Adnaren

DzikiSkrzat

Miałam zająć się pracami w uniwersum Adna, ale oczywiście utknęłam najpierw w tym moim omegaverse, a teraz jeszcze innym 
          Trzeba słuchać się weny, żeby ruszyć z czymkolwiek 
          Aktualnie rzuciła mnie do Archanioła 
          Zrobiła to nagle i niespodziewanie, bo miałam totalny zastój – serio nie potrafiłam tam nic dopisać od dodania turaj zapowiedzi, a teraz spokojnie płynę (jeszcze przydałoby się postacie dopracować i narysować)
          Skąd się wzięła ta wena, nie mam pojęcia, ale korzystam 
          Pomimo tego powinnam w końcu ustalić sobie harmonogram dnia i się go trzymać 
          Podejrzewam, że będzie ciężko dzięki tym wspaniałym zadaniom bojowym w domu 

DzikiSkrzat

Co to był za męczący dzień 
          Nie wspominając o wczorajszym 
          Niby zaczęłam rysunek, ale nie miałam czasu go skończyć, a dzisiaj od rana za kierownicą, więc jestem wykończona 
          Właściwie lubię jeździć, ale nie w takich nerwach i upale, gdzie samochód bez klimy zapewnia efekt piekarnika 
          (⁠-⁠_⁠-⁠;⁠)
          Potrzebuję chwili odmóżdżania i zobaczę czy dam radę skończyć ten rysunek
          Szanse są nikłe 

DzikiSkrzat

Przymierzam się powoli do wrzucenia przewodnika, ale nie całego. Właściwie pozostała mi jeszcze mapa do opracowania i jest to dla mnie cięższe niż by się mogło wydawać.
          Jakoś tak mam obawy przed opublikowaniem tych kilku rozdziałów. Bardziej z poczucia, że powinnam jeszcze je dopracować. Z drugiej strony chcę to zrobić jak najszybciej, żeby w końcu przywrócić do życia wszystkie prace z tego uniwersum. 
          Co prawda czeka mnie korekta tych prac pod względem zgodności z ustalonym porządkiem tamtego świata. Samo Adnaren przejdzie przez porządne sito, powyrzucam zbędne wątki i nieco wygładzę niektóre postacie. 
          Masa roboty przede mną, ale czas najwyższy się za to zabrać 
          ᕦ⁠(⁠ò⁠_⁠ó⁠ˇ⁠)⁠ᕤ

DzikiSkrzat

Z racji, że dalej dłubię w przewodniku, to w postanowiłam zdradzić trochę zmian. Otóż wraz z dopracowaniem podziału umiejętności Furiozów, powstał pewien zgrzyt, bo wcześniej wyglądał trochę luźniej. Tak oto Nedyt i Raonu wcześniej należeli do tej samej grupy, a obecnie dwóch różnych. Przy czym Rau do zupełnie innej. I oczywiście problem leżał w rogach. Muszę przyznać, trochę głowiłam się, jak go rozwiązać. Najpierw myślałam sobie, żeby rozstrzygnąć to na podstawie ilości rysunków. Szybko od tego odeszłam, bo obu rysowałam dość dużo. Ostatecznie z racji, że Raonu doczekał się swojego rysunku w wykonaniu mojej siostry, to mu już zostawiłam ten kształt rogów. Natomiast te do grupy Nedyta wciąż dopracowuję, ale raczej nie będzie między nimi sporej różnicy. 
          Miłego /⁠ᐠ⁠。⁠ꞈ⁠。⁠ᐟ⁠\