Nareszcie człowiek w domu
Ogólnie jestem w szoku jak dobrze mi poszło w tej sesji, pomijając ostatni egzamin
Rozpoczęta sesja od lektury tekstów, która była największą niewiadomą i w sumie najbardziej się jej obawialiśmy, ale zdałam na 5, tracąc 1,5, bo jedno pytanie było podchwytliwe, a i tak średnio rozumiałam odpowiedzi XD
Pierwszy ustny, czyli z praktycznej nauki chińskiego zdałam na prawie 95% (94,7 nie pytajcie co to za dziana liczba)
Drugi ustny z chińskiego w komunikacji 4 przy czym trafiłam dwa tematy, których najbardziej nie chciałam 阿門
Na koniec tygodnia językoznawstwo, gdzie dzień przed miałam korki u przyjaciółki, żeby w ogóle zrozumieć, o co chodzi i sądziłam, że nie zdałam, a zdałam na 5 (przyjaciółka sama nie wierzyła po tym, jak jej się wyżaliłam, co było na egzaminie)
Drugi tydzień
Najważniejszy egzamin liczący 13 punktów ECTS myślę, że całkiem dobrze mi poszedł i na pewno będzie zdany, który składał się z dwóch części od dwóch różnych wykładowców i jeszcze jeden pisałam w tradycyjnych (w ogóle XD zapomniałam najprostszych znaków), a drugi w uproszczonych, gdzie nie jestem pewna, czy dobrze niektóre napisałam (jeszcze wyników nie ma)
Drugi dzień czyli gramatyka opisowa 5, bo nie ma to jak znajomości u starszych roczników i wykładowca, który idzie nam na rękę
Na koniec historia, przy której poległam, bo miały być pytania zamknięte, a zrobił prawie wszystko otwarte i nie dało się nawet zasięgnąć pomocy koleżanek obok
Połowa rocznika to oblała, więc nie czuję się tak źle z moją porażką
Najważniejsze, że już wakacje i mam zamiar wskrzesić moją twórczość ✨