Hej, grafoman Feris z tej strony.
Jeśli ktoś się zastanawiał, czemu ostatnio nie było rozdziałów ani wpisów z pamiętnika – niestety ten stan rzeczy może się jeszcze chwilę utrzymać.
Ostatni tydzień spędziłem na zupełnie innym projekcie. Projekcie, który ma dwie warstwy hartowanego szkła i bardzo lubi słoneczko.
A w ostatnią sobotę pasek rozrządu w samochodzie postanowił przejść na wcześniejszą emeryturę.
Założyliśmy nowy. Niby wszystko sprawne… ale silnik nie chce kręcić.
Szczerze mówiąc, trochę mu się nie dziwię, patrząc na ilość zębów, które poprzedni pasek zostawił po sobie.
Więc tak… front auta już rozebrany.
Teraz tylko wyjąć silnik i na jego miejsce wstawić nowy… znaczy nowszy… znaczy mniej zużyty.
Jak tylko sytuacja mechaniczno-warsztatowa się uspokoi, wracam do pisania.