Feliksss

Pov: Brakuje Ci imion więc zaglądasz do notatek w telefonia gdzie są imiona.
          	
          	Usuwasz co najmniej 4 imiona bo jedno to imię siostry przyjaciółki, drugie to imię siostrzenicy drugiej przyjaciółki, trzecie to imię postaci z jednej z ulubionych książek i mogłoby to wpłynąć na charakter postaci w Twojej książce, a czwarte to imię chłopa który Ci się podoba.
          	
          	Końcowo w miarę udało mi się imiona ogarnąć w to jest moment typu: przypominasz sobie, ile imion źle Ci się kojarzy dopiero kiedy musisz nazwać zwierzę, dziecko lub OC-ke. 

Feliksss

Pov: Brakuje Ci imion więc zaglądasz do notatek w telefonia gdzie są imiona.
          
          Usuwasz co najmniej 4 imiona bo jedno to imię siostry przyjaciółki, drugie to imię siostrzenicy drugiej przyjaciółki, trzecie to imię postaci z jednej z ulubionych książek i mogłoby to wpłynąć na charakter postaci w Twojej książce, a czwarte to imię chłopa który Ci się podoba.
          
          Końcowo w miarę udało mi się imiona ogarnąć w to jest moment typu: przypominasz sobie, ile imion źle Ci się kojarzy dopiero kiedy musisz nazwać zwierzę, dziecko lub OC-ke. 

Feliksss

Zgadnijcie komu usunęło większość rozdziału....
          
          Te historie niektórzy znają (tj. moje przyjaciółki), bo wydarzyła się już jakiś czas temu.
          
          Sprawa ma się tak, że raz wpadł mi zajebisty pomysł na opowiadanie, więc na szybko zapisałem sobie w projektach parę suchych faktów, żeby pomysł mi nie uleciał. Minęło parę tygodni i nagle wracając o 21 pociągiem do domu stwierdziłem: "Litwo, ojczyzno moja. Ty jesteś jak zdrowie, ten tylko się dowie kto cię stracił[...]" I tak do momentu "[...]Co jasnej bramy broni Częstochowy", w skrócie znalazłem muzę (co bezpośrednio nawiązuje do tematyki opowiadania ale na razie jeszcze nic nie zdradzę). Napisałem wstęp, przedstawienie postaci, poznanie się main characters itd. po kolejnym około tygodniu stwierdziłem, że znów mam wenę i napiszę dalszą część pierwszego rozdziału. Wszedłem w szkic opowiadania, patrzę i chuj... Okazało się, że usunęło mi prawie wszystko co napisałem, jedyne co zostało to trzy pierwsze zdania...
          
          Od tamtego czasu się zebrać nie mogę, żeby od nowa to napisać, bo to co było wcześniej było super zrobione, szczególnie, że mi bardzo ciężko się rozpoczyna historię i najchętniej przeszedłbym jak najszybciej do głównych wątków zamiast przedstawiać bohaterów i ich charakterystykę.
          
          Btw chętnie przyjmę propozycje imion dla bohaterów i bohaterek i sobie wpisze do notatnika, bo zaczyna mi brakować czegoś, co nie brzmi debilnie. Zależy mi też, by były to Polskie imiona, gdyż nie lubię i nie potrafię pisać opowieści osadzonych w innym kraju (chyba, że to fantasy, ale to trochę co innego, a tam też lubię osadzić akcje w naszym pięknym kraju).