Book Morning!
"Śniadanie u Pizdazniego": Zaplanowałam publikacje na piątek i niedzielę - kolejne dwie części (45 i 46), a potem już wygaszamy tę historię i za tydzień wpadną 3 ostatnie części (47, 48 + epilog, a także Słowem zakończenia). A to oznacza kwietniową autokorektę przed wysyłką propozycji wydawniczej. Jeśli się zmobilizuję, to zacznę rozsyłać początkiem lata. Jeśli jest ktoś ciekawy ich historii, to zapraszam :)
Ponadto, część z Wam zauważyła pewnie, że mniej mnie w Waszych powieściach, które czytałam na bieżąco. Aktualnie rzadko wchodzę na wattpad z nadmiaru zobowiązań, które sobie narzuciłam, a także ze zwykłego przemęczenia. Wszystkie powieści nadrobię, gdy osiągną status zakończone (czego bardzo Wam życzę, i sobie, bo lubię Wasze powieści). Tak że nie porzuciłam Was, czekam na sygnał "zakończone".