Book evening.
Ja już odpoczywałam przy książce, gdy nagle sobie przypomniałam, że miałam powiadomić na tablicy o ukończonym maratonie „Zapomnij o tym”.
Macieje są w całości dostępni na moim profilu.
Sądziłam, że nie wyszła z tego komedia, ale pierwsze komentarze Czytelniczek zapewniają, że jest się z czego pośmiać, więc chyba nie jest tak źle jak myślałam.
Zamierzam skupić się na SM, ale także więcej czytać. Oprócz pisania oczywiście. Co czytać? Wszystko, co mam już długo na liście TBR.
Tutaj: moich ulubionych autorów, ale będę także szperać czasami za nowymi perełkami. I tylko zakończone. Nie bójcie się do mnie odezwać, jeśli obiecałam, że kiedyś do Was zajrzę, a już zakończyliście powieść. Może być w wiadomości prywatnej: na Instagramie czy Tik Toku, obojętne. Nie śledzę tak intensywnie wattpada, a i zamierzam odpuścić publikacje na wiele miesięcy (może i lat). Stąd też nie odpisuję od razu, wybaczcie, ale mogę odpisać na komentarze zbiorczo.
Nie oczekuję jednak odwzajemnienia, absolutnie. Mogę również nie być aktywna w sekcji komentarzy (problemy techniczne), ale jeśli u kogoś nastąpi wysyp gwiazdek w początkowych rozdziałach to znaczy jedno: zostaję. Nie zamierzam od początku dawać gwiazdek, by komuś nie zrobić nadziei. Natomiast jeśli już zostanę, to dam opinię na koniec.
I tyle.
Aktualnie na moim profilu dostępne są tylko dwie książki: obie to romans komediowy.