Wyszłam tylko na chwilę z pokoju i poszłam na górę leki wziąć, a babcia mi już pomianę w pokoju robi i wszystko jak leci na środek wywala, bo nie jest tak czysto jak ona by chciała żeby u mnie było no kurwa.
Jak jej ktoś w jej rzeczach grzebie zawsze, ale to zawsze ma o to ból dupska przynajmniej przez kilka dni, a jak ona to robi ze mną to nagle ja jestem problemem, a ona przecież dobrze robi. Na dodatek coś tam pierdoli , ,,że jak matka cię nie nauczyła cię robić porządku to ja to zrobię " ... I każdy moment gdy mnie w pokoju nie ma wkorzystuje i się wpierdala z tym swoim pieprzonym dupskiem. I teraz jak mam 18 to jeszcze se wymyśliła argument ,, że już dorosła kobieta a taki syf ma" . No kurwa jakby jedyny syf to ona? Na dodatek ona sobie kuchnię, spiżarnię i pokój może zakluczyć, a ja nie mam takiej możliwości i chuj. A przecież nie mogę być cały czas w pokoju bo mam przecież lekcje itd...
Ja tak tylko czekam aż będę miała własne konto i hajs i wynoszę się stąd. Nawet mieszkanie pod mostem jest lepszą opcją niż mieszkanie z tą starą wariatką...
Z wiekiem tylko gorzej...
Jak tak dalej pójdzie to skończę albo w psychiatryku albo w pierdlu za zabójstwo...
Chuj mnie interesuje czy to ktoś czyta musiałam gdzieś powiedzieć co mi nie leży, a tak się składa, że jesteście ofiarami mojego pierdolnięcia.
Wiem, że bardziej wulgarnie niż zwykle, ale naprawdę tak mnie ta kobieta wkurwia, że szok.
Dobranoc (。>ㅅ<。)sorry…