Ogólnie to przed wczoraj byłam na ślubie mojej cioci i tam był taki ładny chlopak ahh
Miałam okazję z nim zatańczyć która niestety zaprzepascilam bo podszedł do mnie jakiś pan który tańczył z mamą i że mam z nimi no to idę i on podchodzi do tego chłopaka i tak moją rękę wciska w ta jego że my mamy razem a moja mama na to "tak to ona nie chce napewno" i nas puscil a jego matka cały czas mi mówiła jaka to ja śliczna nie jestem etc
I wczoraj mieliśmy iść do cioci na obiad żeby zjeść resztki z wesela no i ja się spytałam mamy kto będzie to powiedziała że jedna ciocia, babcia, babcia kuzyna i świadek więc ubrałam się jak menel no bo po co się stroic zwłaszcza że jestem zmęczona
Jak zwykle się spóźniliśmy i zostały ostatnie 3 miejsca, byli ci co powiedziała mama i jeszcze sąsiedzi więc siadam spokojnie i jem se hamburgera i wtedy dzwoni domofon to myślę że jakieś ulotki czy cos więc nie przejmuje się a mój kuzyn biegnie otworzyć drzwi i wbiega jakiś pies i po chwili mam takie
Japierdole...
Jak stalkowalam go i jego rodzinę to oni mieli takiego psa, ale myślę że pewnie tylko jego rodzice bo zawsze sami przychodzili no i wchodzi jego mama, tata i wtedy jego brat. Ja już załamanie nerwowe i on wchodzi myślałam że tam się zesram
Wiecie co było najlepsze? Stół był tak długi że żeby przejść trzeba było przechodzić pod stołem więc jeśli usiadłby naprzeciwko klęczałabym przed nim...
Gdy już wychodzili stwierdziłam że nie mogę zaprzepaścić takiej okazji i muszę go jeszcze raz zobaczyć więc oni stoją w przedpokoju a ja poszłam po ciasto bo stało tam bardziej z boku (nie lubię ciast ale dla niego byłam w stanie się poświęcić) i patrzę, nie ma łyżeczek więc to znaczyło że muszę obok niego przejść do kuchni więc idę i mieliśmy kontakt wzrokowy lekko się uśmiechnął i widziałam żyły na jego rękach
Jedynym problemem jest jego wiek bo jest conajmniej 5 lat starszy a w moim wieku to tak średnio ale jestem w stanie poczekać na niego