Dzień dobry dla wszystkich, którzy to czytają.
Pewnie już chyba każdy zdążył się zorienrować, że pisanie już od prawie roku nie idzie mi zbyt dobrze i w ogóle nie ma porównania do np. 2024 roku. Ta zmiana była spowodowana utratą pewnej osoby (spokojnie, nadal żyje) i chyba liczyłam na to, że gdy się z nią pogodzę, wena wróci i będę mogła pisać dalej.
Możliwe, że nigdy tak do końca się z tym nie pogodzę, ale dotarło do mnie, że ta iskra, która motywowała mnie do pisania zwyczajnie w świecie zgasła. Nie odczuwam już żadnej przyjemności z publikowania i nie potrafię zmotywować się do pisania.
Bardzo trudno było mi się z tym pogodzić i dopiero niedawno zdałam sobie z tego sprawę, ale prawda jest taka, że moja miłość do pisania umarła. Przynajmniej na ten moment.
Nadal mam w sobie mnóstwo pomysłów i jestem dziwnie wdzięczna samej sobie za to, że zdecydowałam się na rozpoczęcie pisania, ponieważ zmieniło to mnie i stało się na zawsze częścią mnie. Chciałabym móc powiedzieć na pewno, że kiedyś podniosę znowu ten profil i znowu będę pisać, ale teraz po prostu nie mogę i nie ma sensu dłużej tego nie przyznawać.
Muszę na jakiś czas zdystansować się od Wattpada, ale nie w ten sposób, że mówię, że będę publikować, po czym tego nie robię. Muszę móc powiedzieć, że się od tego oderwałam. Może na pół roku, może na pięć lat. Nie mam pojęcia, czy to kiedyś wróci.
Szczerze mówiąc mnie to przeraża. Ale to jedyne, co mogę teraz dla siebie zrobić.
Tak więc zawieszam Deal i na jakiś czas odsuwam się od tej platformy. Dziękuję wszystkim, którzy poświęcili swój czas na moje książki, ocaliliście mi tym życie, ale teraz ja muszę spróbować ocalić je drugi raz. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze się zobaczymy.
- Hanrinette.