Hi, wpadłam tylko na chwilę zameldować się po ponad czteromiesięcznej nieobecności. Chciałabym ogłosić, że moje dzieciątko, Marysia, na świecie pojawi się za około miesiąca (tak, ten czas tak szybko zleciał) i ogłosić jedną zmianę na profilu.
Cofam publikacje Snowmana, ot tak, po prostu wisi na profilu od grudnia, nic tam nie dodawałam, nic nie napisałam, więc najwyższy czas cofnąć to i modlić się o to, że dam radę to napisać, bo ta praca ma potencjał. Zobaczymy, jak uda mi się z małym dzieckiem i czy mała będzie łaskawa (bo na razie tak mnie kopie, że nie jest) i da mi coś stworzyć. Zabija mnie też zmęczenie, więc dlatego też nic się nie pojawia. Jednak spokojnie - ja nadal jestem, przebywam na wattpadzie, czasami coś poczytam (obecnie czytam koronację od @Kurczewskaa), przymierzam się czasami coś napisać, ale nie zawsze mi się to udaje (to znaczy nigdy), ale jestem dobrej myśli. Nie rezygnuję z marzeń, chcę pisać i coś swojego wydać.
Trzymajcie kciuki.
Przybędę znowu by powiadomić was, że mała M jest już na świecie i nie bombarduje moich żeber od środka.