To była długa droga. Trzy książki, dwa lata, setki scen i emocji, które czasem bolały bardziej, niż się spodziewaliśmy. Esteban i cała reszta nie byli tylko bohaterami, byli towarzyszami. Byli obecni wtedy, gdy było głośno, i wtedy, gdy zapadała cisza. Ta historia miała swoje światło, chaos, miłość i straty. Miała momenty śmiechu i takie, po których długo nie dało się oddychać. I właśnie dlatego była prawdziwa. Dziś nie mówię „żegnaj”. Mówię „dziękuję”.
Za wszystko, co dało się przeżyć tylko tutaj. To koniec tej drogi.
Ale to, co zostaje w nas po tych latach, zostaje z nami na zawsze. #EstiForever