Mam wrażenie, że gdybym do nauki podchodziła tak, jak podchodzę do rozpisywania świata i całej logiki w mojej książce, to skończyłabym szkołę z czerwonym paskiem
Mam wrażenie, że gdybym do nauki podchodziła tak, jak podchodzę do rozpisywania świata i całej logiki w mojej książce, to skończyłabym szkołę z czerwonym paskiem
Skończyłam właśnie pisać „Bez kluczyka” działy dalej będą pojawiały się co poniedziałek, od czasu do czasu szybciej. Zabieram się za pisanie kolejnej części
„Zabolało mnie to bardziej, niż powinno. W środku coś się we mnie skrzywiło. Pomyślałam o tym, ile takich jak ona przepchnęłam przez własne ręce i ilu z nich już nie ma.”
Fragment książki którą pisze „Bez kluczyka”
Dziewczyna znalazła węża i chciała go zatrzymać przy sobie. Na początku było wszytko cudownie lecz potem została raz delikatnie ugryziona przez węża jednak nie wstrzyknął jej jadu. Parę razy została przez niego zraniona ale dalej go trzymała aż pewnego dnia została ukąszona mocno, wypuściła węża z nadzieją że bez niej będzie mu lepiej.
Jednak widywała go dość często w jednym miejscu.
Po jakimś czasie spóbowała wziąć go jeszcze raz zamiast odpuścić jak raz się nie udało. Przez parę dni bylo wspaniale lecz po raz kolejny została bardzo mocno ukąszona i wąż od niej uciekł zostawiając ból.
A dziewczyna musi się na nowo zbierać.