InkSpiracja

Cześć! W poniedziałek pojawi się czwarty rozdział!
          	Plan na kolejne:
          	5 - 29.12
          	6 - 12.01
          	7 - 26.01
          	
          	Zajawka czwartego rozdziału:
          	"(...)
          	– Drugi jest lepszy. Porwanie, rozbój, włamanie, groźby karalne, ogromne ryzyko, szybcy i wściekli San Chwaliszewo – wyliczał, prostując po kolei palce. – Do tego presja czasu, kilka siniaków na porwanym… lub porwanej. – Rozbawiony przewrócił oczami. Uśmiechnął się szeroko i kontynuował: – Pozbawienie wolności do momentu uzyskania wyników i – uniósł prawą dłoń i wyprostował ostatni, mały palec – tona frajdy. Co ty na to?
          	– Czyli planujesz porwać archeologa, włamać się z nim i dokumentem do laboratorium, przetrzymywać tego nieszczęśnika do czasu uzyskania wyników i sądzisz, że do tego będzie ci potrzebny samochód i będą cię ścigać jak w amerykańskich filmach? Po tych dziurach? (...)"

InkSpiracja

Cześć! W poniedziałek pojawi się czwarty rozdział!
          Plan na kolejne:
          5 - 29.12
          6 - 12.01
          7 - 26.01
          
          Zajawka czwartego rozdziału:
          "(...)
          – Drugi jest lepszy. Porwanie, rozbój, włamanie, groźby karalne, ogromne ryzyko, szybcy i wściekli San Chwaliszewo – wyliczał, prostując po kolei palce. – Do tego presja czasu, kilka siniaków na porwanym… lub porwanej. – Rozbawiony przewrócił oczami. Uśmiechnął się szeroko i kontynuował: – Pozbawienie wolności do momentu uzyskania wyników i – uniósł prawą dłoń i wyprostował ostatni, mały palec – tona frajdy. Co ty na to?
          – Czyli planujesz porwać archeologa, włamać się z nim i dokumentem do laboratorium, przetrzymywać tego nieszczęśnika do czasu uzyskania wyników i sądzisz, że do tego będzie ci potrzebny samochód i będą cię ścigać jak w amerykańskich filmach? Po tych dziurach? (...)"

InkSpiracja

Mam nadzieję, że w waszych kalendarzach adwentowych macie to, o czym marzycie!
          
          Zgodnie z tym, co sama sobie narzuciłam, wpadł dzisiaj 3 rozdział Wianków.
          
          "(...)– Swoją drogą, ta Weronika widziała wodniki na Boszkowie.
          
          – Cezarka?
          
          – I jego narybek.
          
          – Ojej! To już mają dzieci? Dawno u nich nie byłam...
          
          – Rozbraja mnie twoja towarzyskość. Czy jest ktoś w promieniu, nie wiem, stu kilometrów, kogo nie znasz?
          
          – W przeciwieństwie do ciebie, śmiertelniczko, miałam sporo czasu na zapoznanie się ze swoimi.
          
          – I co? Wysyłasz wszystkim pocztówki na święta? – roześmiała się Łucja.
          
          – Nie. Używamy do tego maila i tych uroczych obrazków z podpisem w stylu wesołych świąt i smacznej kawusi z kotami. (...)"
          
          Do zobaczenia wkrótce!

InkSpiracja

rozdział 2 już w poniedziałek!
          "W torbie pod stołem miała słoik po koncentracie. Wyciągnęła go i zaczęła obracać, obserwując jak bieda uderza pięściami w szklaną ściankę. Była pewna, że przeklina teraz i ją, i Andzię, i Radka.
          Pomyślała, że dziewczyna z zajęć mogła po prostu się nie zdradzić. W końcu nie miała pewności, że i Łucja widzi demony. Może i przyszli artyści chcą być odbierani jako ekscentryczni, ale z pewnością nie chcą być zaszufladkowani jako wariaci."
          
          plan na kolejne rozdziały:
          rozdział 2 - 17.11
          rozdział 3 - 1.12
          rozdział 4 - 15.12

InkSpiracja

Zajawka 2 rozdziału:
          "Zegar z wahadłem tykał miarowo w przedpokoju, z radia ustawionego na komódce leciały właśnie wiadomości Programu Pierwszego Polskiego Radia. Kot babci cicho mruczał na parapecie, wygrzewając się w prażącym słońcu. Łucja siorbała gorącą herbatę z ciemnej, grubej szklanki i wpatrywała się we wzory na dziurawej ceracie.
          W końcu babka zjawiła się w progu kuchni z naręczem ususzonych ziół i kolejnymi słoiczkami po koncentracie. (...)
          – Mówiłam, że nie ma co fatygować Andżelki. To nie jej miejsce.
          – Też jej to powiedziałam, ale stwierdziła, że jest wyzwoloną południcą, a na dodatek teraz klimatyzacja i radia w traktorach sprawia, że mężczyźni nie są na nią w ogóle podatni."