Drodzy Czytelnicy Popiołu, kolejny tom już w sobotę :D Z kim się widzę?
W drugim tomie Safinitowych ścieżek wracamy do Adalenii, ale tym razem wpadniemy z wizytą do rodziny Iśka od strony matki. A oni są... Cóż... Z lekka specyficzni. Zresztą sami zobaczycie.
Poszerzam uniwersum, daję więcej postaci, a zwłaszcza kobiecych, srogo kopię nasze książątko po tyłku. Klimat to góry, smoki, magia i las. Drugi tom w znaczącym stopniu traci na byciu urban fantasy, bo kolonie Adaleńczyków trudno nazwać współczesnymi miastami. Tutaj karty rozdaje natura (ta apagejska, off course).
Wiem, że ostatnio trochę znikłam. Mam ostatnio szalony czas i dużo dzieje się na raz, ale po weekendzie wrócę do Waszych tekstów.
Do zobaczonka!