JBEnsom
Piszecie raczej jedną książkę na raz, czy macie kilka historii i wracacie do nich losowo, w zależności od tego, na co macie aktualnie pomysł?
Czy zaczynacie jedną historię i staracie się ją doprowadzić do końca, czy raczej skaczecie między nimi, pisząc po jednym–dwóch rozdziałach?
Jak radzicie sobie z poczuciem, że brak ukończonej książki oznacza niespełniony potencjał, brak profesjonalizmu albo słaby pomysł? Wiem, że wielu autorów tak postrzega niezakończone projekty. Zwłaszcza gdy utkniecie w martwym punkcie i nagle cała historia wydaje się nie taka, jak sobie ją wyobrażamy.
JBEnsom
@ asteroidelle Chciałabym tak! Nie potrafię :( Mimo wielu zaczętych, skończyć jestem w stanie każdą po kolei zakładając, że na każdą mam ochotę, a z tym ciężko xD
•
Reply
JBEnsom
@ klaudia_doma_ros Z jednej strony polecam zacząć coś innego, a z drugiej jednak ostrzegam, że to może też się źle skończyć haha
•
Reply