Kochani, chciałam Wam bardzo serdecznie podziękować za 1 tyś obserwacji. Kiedyś to było marzenie dla większości z nas, teraz myślę, że jestem jedną z ostatnich, która w końcu przebiła ten próg, ale jestem zdania, że obserwacje o niczym nie świadczą. Tak naprawdę to my sami widzimy, czy tworzymy społeczność, czy ktoś czyta nasze książki, czy się rozwijamy przez lata w tym, co kochamy. Ja jestem szczęściarą, bo widzę postępy w swojej twórczości. Co prawda nikt mnie nie czyta, ale zrobiłam coś innego, czyli recenzownię, z której jestem bardzo dumna i cieszę się, że tylu z Was ze mną jest, głównie w projektach wspierania autorów, ale nie tylko. Bardzo dużo się nauczyłam i mam nadzieję, że po prostu będziecie ze mną teraz i później, a jeśli interesuje Was to, co robię, obserwacja zawsze jest wsparciem.
Jeszcze raz dziękuję!