Dobra, teraz mam chwilę, to mogę co nieco opisać. Oczywiście wiecie już, że istnieje ostatni rozdział Popiołów, to nie nowość. Ale wiele z was pewnie zapyta, gdzie jest epilog, gdzie jakieś rozwiązanie wątków, gdzie wszystko czego się spodziewałem? Odpowiedź brzmi, nie ma. Popioły kończą się tak jak wy to sobie wyobrazicie, tak jak was satysfakcjonuje. Może brzmieć to na lenistwo, że nie chce mi się myśleć nad całością książki, ale nie jest to prawda. Uważam zwyczajnie, że żadne zakończenie nie usatysfakcjonuje mnie, a tym bardziej was, zwłaszcza, że nie mam pewności czy jakakolwiek kontynuacja kiedykolwiek będzie istnieć, być może jakieś inne opowiadanie w tym ogromnym świecie, ale myślę, że Reevas i spółka będą mieli już spokój, przynajmniej tak myślę. Oczywiście będę nadal pisał, być może wrócą w nowej, odświeżonej odsłonie, może nie, nikt nie wie.
Mam natomiast w planie i drafcie inne opowiadanie, które mam nadzieję, że wam się spodoba. A jeśli nie, ja będę miał radość z pisania. Mam też pytanie, co chcielibyście może jeszcze zobaczyć, o ile w ogóle ktoś ma chęc się wypowiedzieć. To by było na tyle.
Peace,
MrJ