XVI.
Wczoraj stłukła mi kolejna jesień (wiosna jeszcze nie, bowiem wiosen wciąż przeżyłam jedynie piętnaście) i warto byłoby coś tu napisać.
Chyba nie zdziwię nikogo mówiąc, że nic się nie zmieliło, choć, z drugiej strony, w końcu mogę kupować legalnie bilety na koleo, to jednak wielka zmiana. Wracając, w zeszłym roku o tej porze byłam zupełnie innym człowiekiem, walczyłam z samą sobą, by przeżyć każdy kolejny dzień, męczyłam się w toksycznym dla mnie towarzystwie i straciłam wiele przyjaciół (na szczęście się ułożyło i teraz ponownie są częścią mojego życia). Teraz jest lepiej, dużo lepiej i to mnie cieszy, mam nadzieję, że pisząc mój siedemnastkowy post, będzie idealnie.
trzymajcie się <33