Z racji tego że wiem, że nikt tu tego nie zobaczy wyżale się i będę to traktować jako "pamiętnik". Otóż...to naprawdę okropne uczucie, gdy wiedzieć, że macie osoby, którym możecie się wyżalić, ale zaczynacie mieć wrażenie, że lepiej będzie jak nie będziecie się żalić, więc na nowo kryjecie wszystko w sobie. Mam tak od jakiegoś czasu..., ale cóż, trzeba sobie z tym poradzić. Tak samo wiem, że nie powinnam robić sobie nadziei na pewne coś, ale i tak ją robię, bo wierze, że może się uda, taaa... . Podsumowując czuje się chujowo, nie polecam, jednakże życzę wszystkiego dobrego wam.