Kochane robaczki!
Dziękuję, że czekaliście na ten rozdział z cierpliwością, jednak pogoda nie zachęca do spędzania czasu z nosem utkwionym przed laptopem...
Na swoją obronę mogę dodać, że naprawdę ciągle myślałam, o tym że jestem Wam winna nowy rozdział!
Nie zapomniałam o Was ;* ale im bliżej końca tym ciężej jakoś się pisze.
Zdecydowanie jesień i zima, to sprzyjające pory roku dla procesu twórczego haha :D
Dziękuję i pozdrawiam cieplutko ;*
PS. Trzy rozdziały i kończymy przygodę z Riley i Michaelem <3