Kathleen - Już jutro zaczynają się święta :D
Krokuś - I czym się tak ekscytujesz?
Luizz - Ja też nie rozumiem jej zachowania
Aziz - Wigilia i Boże Narodzenie to ludzkie święta, dlatego Kathleen się tak cieszy ułomy. I nie chce mi się wam tego tłumaczyć. Zobaczycie jak wszystko będzie przygotowane
Rasta - A Rose przyjedzie do nas na te trzy dni? *wtrącił Rasta*
Mako - Rose, czemu mnie zostawiłaś? *żałośnie zawodzi*
Wszyscy go ignorują, jakby w ogóle go nie słyszeli
North - Chyba coś wspominała, że przyjedzie, ale będzie dopiero na Sylwestra
Ryano - Jak ostatnio ją widziałem, to powiedziała, że ma wątpliwości, czy przyjedzie i kiedy?
North - Weź się zatkaj i wracaj do piwnicy, z której uciekłeś, bo psujesz tylko wszystkim nastrój * Wpycha go tam z powrotem i zamyka drzwi, opiera się o nie plecami*
Shaker - To było akurat nie potrzebne. Otwórz te drzwi North i go wypuść
North - Nie mam takiego zamiaru
Rasta - Wypuść Ryano! To rozkaz *Mówi stanowczo nie podnosząc głosu*
North nie ma zamiaru się w tej kwestii z nimi kłócić i wykonuje rozkaz
Ryano wychodzi z tej piwnicy przerażonym tym co zobaczył i wściekły za takie traktowanie. Ma zamiar rozszarpać tego kretyna na strzępy, ale się powstrzymuje ze względu na nadchodzące święta