Kasia_Hemmings

*coś wybucha*
          	Harriet: - Co to było?
          	Kathleen: - Nie wiem, ale brzmiało jakby coś  wybuchło
          	Aziz: - Luizz i Krokuś dodali dynamit do jabłecznika, bo chcieli sprawdzić ile wytrzyma nim skończy w taki sposób. Podobno minęło 15 minut nim to nastąpiło. Czyli wytrwało dłużej niż budyń czekoladowy
          	Harriet: - A wiesz to, ponieważ...?
          	Aziz: - Jeśli wydaje ci się, że brałem w tym udział to mnie nie znasz
          	Tym czasem Krokuś i Luizz wyszli z szopy osmaleni, ale zaskakująco bardzo żywi

Rose_0876

@ Kasia_Hemmings  Bucky - Tyle razy wam mówiłem aby tego ciasta nie ruszać, to było Ciasto Kate 
Contestar

Kasia_Hemmings

Luizz: - Chyba chciałeś to powiedzieć, że nas 
          	  Krokuś: - Nic z tych rzeczy Luizz 
Contestar

Kasia_Hemmings

@ Kasia_Hemmings  Krokuś - Puść mnie natychmiast 
Contestar

Rose_0876

Luizz zjadł Tygrysa

Rose_0876

@ Kasia_Hemmings  Luizz - Oczym Kate tam biadoli? 
            Hipo - Że próbowała naszych narkotyków i musimy więcej dynamitu dodawać. 
            Luizz - Da się załatwić. 
Contestar

Kasia_Hemmings

@Rose_0876 Kathleen - To nadal to samo. Luizz ma dziurę w mózgu przez te wszystkie używki, które bierze. Coś mi się wydaje, że nie ma specjalisty, który mógłby mu pomóc
Contestar

Rose_0876

@ Rose_0876  Krokuś - Kate ! Ale Luizz zjadł Tygrysa z ,oo
Contestar

Rose_0876

Krokuś - Kate * drze jape przez megafon * 
          Luizz - po co wołasz Kate ? 
          Krokuś - A by jej przekazać cymbale że jej skarpetki wyszły. 

Rose_0876

@ Rose_0876  Hipo - Mam zioło , kto chce ?! 
Contestar

Kasia_Hemmings

@Rose_0876 Kathleen - Co ty właśnie powiedziałeś Krokuś? * Zezłościła się *
            Luizz i Krokuś podskoczyli ze strachu, jak ją usłyszeli. 
            Luizz - Bosz, kobieto... Prawie zawału dostałem przez ciebie
            Krokuś - Cholera, nigdy tak mocno serce mi nie biło
Contestar

Rose_0876

* Rex i Ben byli w Providence i ćwiczyli. Rose i Rebecca o coś się kłóciły , a Krokuś i Bobo rzucali skórkami od bananów i parzyli który pierwszy się wywali, ale skórki szybko się spalało, ponieważ Rose nie pozwalała na to * 

Kasia_Hemmings

@Rose_0876 Dziękują jej i ruszają w drogę z uśmiechami na buziach
Contestar

Rose_0876

@ Kasia_Hemmings  Rose - Myśleliście że naprawdę wyjdziecie bez zauważenia ? Spokojnie nie sprzedam was. * Zeskakuje z murka na którym siedziała * 
Contestar

Kasia_Hemmings

@Rose_0876 *Luizz i Cezar na tyłach budynku rozstawiali pułapki, bo chcieli mieć ubaw z tych, którzy w nie wejdą, ale nie widzieli że cały obiekt jest monitorowany i oberwie się im od Białego. Jedynym plusem było to, że Rex i Ben mogli po ćwiczeniach niezauważenie opuścić PROVIDENCE*
Contestar

Kasia_Hemmings

*coś wybucha*
          Harriet: - Co to było?
          Kathleen: - Nie wiem, ale brzmiało jakby coś  wybuchło
          Aziz: - Luizz i Krokuś dodali dynamit do jabłecznika, bo chcieli sprawdzić ile wytrzyma nim skończy w taki sposób. Podobno minęło 15 minut nim to nastąpiło. Czyli wytrwało dłużej niż budyń czekoladowy
          Harriet: - A wiesz to, ponieważ...?
          Aziz: - Jeśli wydaje ci się, że brałem w tym udział to mnie nie znasz
          Tym czasem Krokuś i Luizz wyszli z szopy osmaleni, ale zaskakująco bardzo żywi

Rose_0876

@ Kasia_Hemmings  Bucky - Tyle razy wam mówiłem aby tego ciasta nie ruszać, to było Ciasto Kate 
Contestar

Kasia_Hemmings

Luizz: - Chyba chciałeś to powiedzieć, że nas 
            Krokuś: - Nic z tych rzeczy Luizz 
Contestar

Kasia_Hemmings

@ Kasia_Hemmings  Krokuś - Puść mnie natychmiast 
Contestar

Rose_0876

Krokuś - Luizz, od dzisiaj nie sprzedajemy octu ! 
          Luizz- Co dlaczego?! Nasi klienci kochają ten ocet! 
          Krokuś - Daj mi dokończyć płazie....o toż do octu będziemy dodawać również kiełbaski z nutką proszku z ściany. 
          Hipo ( Hipis ) - Wjeździe wrzućcie na luz drogie krokodyle * zapalił koks z jemioły* 
          Krokuś - Od kiedy tu jesteś nasz wzrost sprzedaży octu z dynamitem i budyniem waniliowym spadł. 
          Hipo ( Krokodyl Hips z Meksyku) - Nie moja wina że krokodyle z mojego osiedla dostały sraczki. 

Kasia_Hemmings

@Rose_0876 Aziz - Jak w tej chwili obaj nie wrócicie do domu, to dzwonię do Kathleen i powiem jej o waszym nowym biznesie. Jestem pewien, że obedrze was ze skóry za to co tu się dzieje
Contestar

Rose_0876

@ Kasia_Hemmings  Hipo - Jak to co ? Sprzedajemy narkotyki
Contestar

Kasia_Hemmings

@ Rose_0876  Aziz - Wiedziałem, że was tu znajdę. Co wy znowu kombinujcie? - Zapytał, widząc rozstawione stoisko i podstarzałego krokodyla rozmawiającego z nimi 
            
Contestar

Rose_0876

Krokuś - Luizz ty darmozjadzie! Jak mogłeś zjeść moje masło ! To było masło z octem ! 
          Luizz - To nie ja ! * Cała paszczę ma obsmarowana masłem * 

Kasia_Hemmings

@Rose_0876 Aziz - Znowu od rana drzecie japy *wkracza do salonu ziewając* - I co wy robicie od piątej rano, gamonie? *pyta podejrzliwie* 
            Luźny Joe - Właśnie miałem o to pytać *ziewa, stojąc w drzwiach*. Jeszcze wszystkich obudzicie przed śniadaniem.
Contestar

Kasia_Hemmings

Kathleen - Już jutro zaczynają się święta :D
          Krokuś - I czym się tak ekscytujesz?
          Luizz - Ja też nie rozumiem jej zachowania
          Aziz - Wigilia i Boże Narodzenie to ludzkie święta, dlatego Kathleen się tak cieszy ułomy. I nie chce mi się wam tego tłumaczyć. Zobaczycie jak wszystko będzie przygotowane
          Rasta - A Rose przyjedzie do nas na te trzy dni? *wtrącił Rasta*
          Mako - Rose, czemu mnie zostawiłaś? *żałośnie zawodzi*
          Wszyscy go ignorują, jakby w ogóle go nie słyszeli
          North - Chyba coś wspominała, że przyjedzie, ale będzie dopiero na Sylwestra 
          Ryano - Jak ostatnio ją widziałem, to powiedziała, że ma wątpliwości, czy przyjedzie i kiedy? 
          North - Weź się zatkaj i wracaj do piwnicy, z której uciekłeś, bo psujesz tylko wszystkim nastrój * Wpycha go tam z powrotem i zamyka drzwi, opiera się o nie plecami*
          Shaker - To było akurat nie potrzebne. Otwórz te drzwi North i go wypuść
          North - Nie mam takiego zamiaru
          Rasta - Wypuść Ryano! To rozkaz *Mówi stanowczo nie podnosząc głosu*
          North nie ma zamiaru się w tej kwestii z nimi kłócić i wykonuje rozkaz
          Ryano wychodzi z tej piwnicy przerażonym tym co zobaczył i wściekły za takie traktowanie. Ma zamiar rozszarpać tego kretyna na strzępy, ale się powstrzymuje ze względu na nadchodzące święta

Kasia_Hemmings

Kathleen- A tak, teraz sobie przypominam. To było jakoś po rozdaniu prezentów, gdy cichaczem wymknęli się z domu. El Ćwok panikował jak zwykle w tego typu sytuacjach, a potem ganiał ich z siekierą po okolicy. North, ściana, Shaker i Tygrys śmiali się , gdy Matador się wyjebał w zaspę, a siekiera w jakiś dziwny sposób trafiła w słup
Contestar

Rose_0876

@ Kasia_Hemmings  A Krokuś i Luizz w te świeta wysadzili garaż El matadora 
Contestar

Kasia_Hemmings

Ogólnie to Tygrys się odnalazł. Święta mniej więcej przebiegły bez zakłóceń. North wyjątkowo tego dnia unikał Ryano, ale obiecał sobie, że bez wiedzy wszystkich dorwie go i zamknie w piwnicy. Miko przepraszał za niedopilnowanie Tygrysa, gdy przyszedł do nich świętować no i to chyba wszystko co się wydarzyło, pomijając załamanie Shakera
Contestar

Rose_0876

Krokuś - No mówię Ci Mako, ona jeszcze coś do ciebie czuję...
          Mako - No nie wiem...
          *Krokuś obejmuje go ramieniem* 
          Krokuś - No ale wyobraź to sobie, co jeśli Rose nie jest szczęśliwa z tym swoim zimowym żołnierzem? Co jeśli ją bije ? Słyszałem sam jak Rose wypłakiwala się Kate, że ją bije. 
          Mako - Masz rację... ostatnio widziałem na jej ramieniu siniaka, tak samo jak na udzie...
          Krokuś - No widzisz ktoś musi uratować życie tej księżniczki, a kto inny jak nie ty! Ubierz zbroje i ratuj Rose Holiday - Stark ! 

Kasia_Hemmings

@Rose_0876 Luizz - Ja to już dawno się pogubiłem w rozumieniu tego o czym oni gadają
            Rasta - Lepiej się nie wychylać bo jeszcze nas w to wciągną ziom
            Luizz - Rasta, ty to swój ziom. Idziemy wypić ocet jabłukowy 
            Aziz - Tobie to już wystarczy, bo zaczynasz nie poprawnie wymawiać proste słowa
            *zabiera mu z łapy butelkę, którą ma*
Contestar

Rose_0876

@ Kasia_Hemmings  Krokuś - Ale ty nic nie rozumiesz. Ty rozumiesz tego że Mało idzie ratować Bucky'ego? Bo Rose go bije ? 
            
            Bucky - Co ? 
Contestar

Kasia_Hemmings

@Rose_0876 Aziz - Krokuś, ja to rozumiem że próbujesz zmotywować Mako do działania, ale moglibyście się z tym wstrzymać na kilka dni, no bo zbliżają się święta, a Kathleen się wkurzy jak coś zepsujecie
Contestar

Kasia_Hemmings

Wstawiłam nowy rozdział po tak długim czasie

Kasia_Hemmings

Dwa nowe rozdziały są ;)
Contestar

Rose_0876

@ Kasia_Hemmings  Krokuś - Jesteśmy z ciebie dumny 
Contestar

Rose_0876

Krokus vs Kosmici
          
          Kosmita 1 - Czy obiekt testu został wybrany ?
          Kosmita 2 - Oczywiście. * Monitor pokazuje na śpiącego Krokusia, który leży rozwalony na leżaku * 
          Kosmita 1 - wyślij niebieskie światło. * Odpala, ale trafił w Krokusia tylko w Luizza, a różnicy i tak nie widzieli i odlecieli* 

Rose_0876

@ Kasia_Hemmings  * Rose pojawia się w kuchni wraz z swoim chłopakiem Buckym * 
Contestar