Nikt się tego nie spodziewał, włącznie ze mną, ale miło mi powiedzieć, że w "Opowieściach z Koziej Twierdzy" właśnie pojawił się nowy one-shot :)
Ostatnich kilka miesięcy to był trudny czas, bardzo powoli wygrzebuję się jednak ze studni nazywanej życiem i mam nadzieję, że tu też będzie mnie znowu coraz więcej. Jest kilka rzeczy, które chciałabym napisać, a szczególnie dokończyć "The Missing Seashell", które bardzo na to zasługuje. Nowy rozdział planuję jeszcze w kwietniu, jak to wyjdzie ostatecznie - zobaczymy. Błagam, trzymajmy kciuki za ten zryw motywacji