Kochani
W roli wyjaśnień czemu ostatnio nie wpadają rozdziały.
Hmmm...
Najprościej mówiąc , nie mam weny.
Siadam czytam to co wcześniej napisałam , zaczynam pisać jedno zdanie. Wiem co chce napisać , wiem jak to ma się potoczyć , wiem gdzie chciałabym by to zmierzało ale nie mam siły tego napisać , po jednym zdaniu brakuje słów by napisać kolejne. Brakuje mi sił na to by słowa wylewały się na " papier" żyją sobie w tym moim umysłowym wieloświecie cały czas tworząc szum który w końcu i tak z mojej głowy wypłynie , ale chyba to nie jest na to czas. Dlatego przepraszam was bardzo moi wierni czytelnicy. Bo w tej chwili tyle się dzieje w świecie rzeczywistym że muszę się tu skupić na funkcjonowaniu i doprowadzeniu swojego zdrowia psychicznego jak i fizycznego do poziomu gdzie będę żyć a nie egzystować.
A i jeszcze jedno :
Badajcie się.
Walczcie o swoje zdrowie czy psychiczne czy fizyczne .
Nie dajcie sobie wmówić że to co czujecie to nic takiego.
A później jest już tylko kiepsko.
Miłego wam życzę ! I ja tu wrócę . Czy to będzie za tydzień , za miesiąc czy pół roku.
I trzymajcie za mnie kciuki żeby kolejne badania i kolejni lekarze już nie kręcili głowami i mówili " Bo Pani to jedna na ileś tam tysięcy"
Kissu kissu i do następnego Robaczki !