KenG3011

Prywata, może być nieprzyjemnie. 
          	.
          	.
          	.
          	.
          	W środę poznałam ciotkę Halinę z „Królewny”. Podeszła, ujęła mnie za ręce, łypnęła ślipkiem raz i drugi, i obwieściła: „No, to zostałaś sama”. Ton i mimika taka, że nie wiedziałam, czy współczuje, mówi z satysfakcją, informuje, czy jeszcze o coś innego jej chodzi.
          	
          	Raz na jakiś czas ktoś napisze mi w komentarzu, że coś jest nierealistyczne, że on(a) nie może w to uwierzyć. Że Ewelina z „Królewny” jest zbyt podła, że w „Lust (in the dark)” jest za mocno albo że w „Cats” nagromadzenie nieszczęść jest zbyt duże. A ja mogę jedynie zazdrościć temu zdziwieniu/niedowierzaniu, bo to oznacza jedno. Pisząca miała szczęście nigdy się z tym nie spotkać. Siedzę w bańkach, z których dowiaduję się masy podłych rzeczy, głównie o traktowaniu kobiet. Czytam ohydne komentarze i nie mogę zrzucać całej winy na boty. Zawiścią plują żywi ludzie, tacy, których mijamy na ulicy. Znajomi, czasem rodzina. Nie wymyśliłam ani jednej krzywdy, którą znajdziecie w moich historiach, nie przerysowałam żadnej postaci. Oni żyją wśród nas.
          	
          	„Ciotka Halina” co najmniej trzy razy powtórzyła, że zostałam sama jak palec. Sama, sama, choć mówiłam, że nie jestem, musiała mnie poprawiać i tłumaczyć, że właśnie jestem. Tuż obok nas ludzie kładli wiązanki na grobie mojego brata, ja ciągle byłam w czymś w rodzaju szoku, a ona bez najmniejszego skrępowania mówiła coś takiego. Minął prawie tydzień, a ja wciąż nie mogę zrozumieć. Podłość? Tępota? Brak empatii? Taktu? 
          	
          	Na świecie nie brakuje ciotek Halin. Kiedy w końcu zabiorę się za „Kociarę”, poznacie jeszcze gorszą kreaturę – Krystynę. Chrzestna Mai jest wzorowana na innej chrzestnej, jednej z tych, co tylko szukają, jak zranić, sprawić przykrość, bo żerują na tym jak muchy na nawozie. Znowu ktoś napisze, że to przerysowane, a ja się tylko gorzko uśmiechnę.

KenG3011

@KrissMaj Też chcę tak myśleć. Dziękuję za wsparcie.
Ответить

KrissMaj

@KenG3011 Przede wszystkim bardzo Ci współczuję i wiem co mówię, bo też stałam nad grobem brata. Mnie raniły nawet oklepane słowa pocieszenia, cos w rodzaju: "będzie lepiej, tylko trochę czasu musi minąć".  A w takiej chwili żadne słowa nie sa w stanie przynieść pocieszenia. Myślę, że Twoja ciotka chciała w ten bezmyślny sposób wpisać się w Twój nastrój, dać Ci do zrozumienia, że choć tego nie mówisz, ona wie, jak się czujesz. 
          	  Na świecie jest mnóstwo toksyków i tak złych ludzi, ukrywających sie pod maską życzliwości, że jeśli napiszesz o tym w książce, to nikt nie uwierzy. 
          	  Trzymaj się i pamiętaj, że "ludzi dobrej woli jest więcej".
Ответить

KenG3011

Prywata, może być nieprzyjemnie. 
          .
          .
          .
          .
          W środę poznałam ciotkę Halinę z „Królewny”. Podeszła, ujęła mnie za ręce, łypnęła ślipkiem raz i drugi, i obwieściła: „No, to zostałaś sama”. Ton i mimika taka, że nie wiedziałam, czy współczuje, mówi z satysfakcją, informuje, czy jeszcze o coś innego jej chodzi.
          
          Raz na jakiś czas ktoś napisze mi w komentarzu, że coś jest nierealistyczne, że on(a) nie może w to uwierzyć. Że Ewelina z „Królewny” jest zbyt podła, że w „Lust (in the dark)” jest za mocno albo że w „Cats” nagromadzenie nieszczęść jest zbyt duże. A ja mogę jedynie zazdrościć temu zdziwieniu/niedowierzaniu, bo to oznacza jedno. Pisząca miała szczęście nigdy się z tym nie spotkać. Siedzę w bańkach, z których dowiaduję się masy podłych rzeczy, głównie o traktowaniu kobiet. Czytam ohydne komentarze i nie mogę zrzucać całej winy na boty. Zawiścią plują żywi ludzie, tacy, których mijamy na ulicy. Znajomi, czasem rodzina. Nie wymyśliłam ani jednej krzywdy, którą znajdziecie w moich historiach, nie przerysowałam żadnej postaci. Oni żyją wśród nas.
          
          „Ciotka Halina” co najmniej trzy razy powtórzyła, że zostałam sama jak palec. Sama, sama, choć mówiłam, że nie jestem, musiała mnie poprawiać i tłumaczyć, że właśnie jestem. Tuż obok nas ludzie kładli wiązanki na grobie mojego brata, ja ciągle byłam w czymś w rodzaju szoku, a ona bez najmniejszego skrępowania mówiła coś takiego. Minął prawie tydzień, a ja wciąż nie mogę zrozumieć. Podłość? Tępota? Brak empatii? Taktu? 
          
          Na świecie nie brakuje ciotek Halin. Kiedy w końcu zabiorę się za „Kociarę”, poznacie jeszcze gorszą kreaturę – Krystynę. Chrzestna Mai jest wzorowana na innej chrzestnej, jednej z tych, co tylko szukają, jak zranić, sprawić przykrość, bo żerują na tym jak muchy na nawozie. Znowu ktoś napisze, że to przerysowane, a ja się tylko gorzko uśmiechnę.

KenG3011

@KrissMaj Też chcę tak myśleć. Dziękuję za wsparcie.
Ответить

KrissMaj

@KenG3011 Przede wszystkim bardzo Ci współczuję i wiem co mówię, bo też stałam nad grobem brata. Mnie raniły nawet oklepane słowa pocieszenia, cos w rodzaju: "będzie lepiej, tylko trochę czasu musi minąć".  A w takiej chwili żadne słowa nie sa w stanie przynieść pocieszenia. Myślę, że Twoja ciotka chciała w ten bezmyślny sposób wpisać się w Twój nastrój, dać Ci do zrozumienia, że choć tego nie mówisz, ona wie, jak się czujesz. 
            Na świecie jest mnóstwo toksyków i tak złych ludzi, ukrywających sie pod maską życzliwości, że jeśli napiszesz o tym w książce, to nikt nie uwierzy. 
            Trzymaj się i pamiętaj, że "ludzi dobrej woli jest więcej".
Ответить

KenG3011

Hej,
          
          czy któraś z Was wspomniała coś gdzieś o "Królewnie"? Od paru dni widzę rosnące zainteresowanie tym tytułem, co oczywiście bardzo mnie cieszy, ale jestem ciekawa, skąd się wzięło. Ostatnio wrzucałam tiktoka z nią, ale raczej nikt nie przyszedł do mnie dzięki gigantycznym niespełna 30 wyświetleniom, jakie nabił :D
          
          W każdym razie bardzo się cieszę, cokolwiek jest powodem tego zainteresowania. Miłej niedzieli! (u mnie przepiękna pogoda)

Nuadell

Teraz patrzę, że 19k! Piękny wynik! ♥️♥️
Ответить

Lakina15

Hejka! Nie chcę zajmować ci dużo czasu- piszę nową historię, enemies to lovers, o dwójce nastolatków. Jesteś zainteresowana/ny? Byłabym bardzo, bardzo wdzięczna, gdybyś zajrzał/zajrzała, czy to coś dla ciebie!
          Opis: "Była ładna, ale nigdy nie chodziło o bycie ładnym. Spędzała godziny słuchając klasycznej muzyki, powtarzając materiał i poprawiając makijaż. By być idealna. Dodawała tym sobie pewności siebie, której nie miała, pozwalała, by ludzie widzieli w niej osobę, którą sama chciałaby zobaczyć."
          Regina przeprowadza się do liceum z internatem na drugim końcu Polski. Jest zdeterminowana, by być najlepsza, całe życie goni za perfekcją. Damian wręcz przeciwnie- rzuca ludziom wyzwania w twarz i lekceważy wszystkie zasady. Przypadek splata ze sobą losy tych dwoje, aż w końcu nic już nie jest jasne.
          Jak zawsze intrygi, tajemnica i dramatyczne zwroty akcji ;)
          https://www.wattpad.com/1624545939-nic-o-mnie-nie-wiesz-dedykacja

KenG3011

Ha, skończyłam! Skończyłam "Cats"! O ile z "Lust" poszło mi piorunem (codziennie jeden rozdział), o tyle Koty trochę mi się przeciągnęły. Ale nic to, historia doczekała się finału - jak zwykle u mnie szczęśliwego. To nie spojler, u mnie zwyczajnie nie ma końca innego niż happy end :)
          
          Jeśli ktoś reflektuje na opowieść o zemście wymierzanej własnymi rencami, w przewrotny sposób najbardziej kobiecej ze wszystkich moich historii, z wplecioną w nią love story na tle rezerwatu - zapraszam :)
          
          https://www.wattpad.com/story/386596706-cats-zako%C5%84czone

KenG3011

Smutno mi, choć jej nie znałam.
          Dopiero dziś dowiedziałam się, że nie żyje dziewczyna, która była pierwowzorem jednej z moich bohaterek. Co jakiś czas znikała z sieci, miała swoje problemy i żyła w zakłamanym świecie pełnym fałszywych ludzi. Młodziutka i potwornie pogubiona, ale nie uważałam, żeby była złym człowiekiem. 
          Nie znałam jej, ale czuję smutek. Przez chwilę pomyślałam, że to chyba nie w porządku, że może powinnam usunąć jej postać albo diametralnie ją zmienić, żeby nie dało się jej rozpoznać, ale potem stwierdziłam, że dlaczego. W moim świecie jest szczęśliwa. I wydaje mi się, że udało mi się pokazać to, co w niej zobaczyłam. Dobro, mimo zagubienia.

KenG3011

Cześć,
          zapraszam na nowy rozdział:
          https://www.wattpad.com/1610035560-cats-w-trakcie-iris-7-lat-temu
          
          Miałam obsuwę, ale sporo się u mnie zdarzyło. Próbna ewakuacja w pracy, a później sesja zdjęciowa, do której przygotowywaliśmy się intensywnie, ale na szybko. No i był też zastój - nie mogłam napisać nawet słowa :/ Ale idzie ku lepszemu, zwłaszcza że zostały 4 rozdziały. Przypominam, że "Trening" będzie baaardzo nieprzyjemny, osoby wrażliwe mogą/powinny go pominąć.
          
          Pozdrawiam!

KenG3011

Cześć,
          
          mam pytanie o obrazę uczuć religijnych.
          
          Może pamiętacie, że mam zaprojektować smoka ze Smoczej Trasy. Wymyśliłam, że to będzie Kronikarz Piastowski – nawiązanie do „Powieści piastowskich” Karola Bunscha, patrona ulicy, przy której pracuję. Dziwnie to zabrzmiało ;) W każdym razie poczytałam i doczytałam, że w tamtych czasach kronikarzami były głównie osoby duchowne, nierzadko mnisi. Widzę tego smoka, jak siedzi nad wielką księgą z piórem w łapie... w stroju mnicha. No i przyszło mi do głowy, że ktoś może się przyczepić. No bo jakże to tak, zwierz – duchowny?
          Jak myślicie? Odstawić mnisie ubranko, w ogóle o tym nie wspominać czy jednak iść w tę stronę?
          
          Z góry dziękuję za opinię, jeśli ktoś się odezwie :)

KenG3011

@Czarna2 Smoki z tej trasy to pocieszne smoczki, nie sądzę, żeby ktoś powiązał je z szatanem. Chyba ;) Bardziej chodzi mi o strój, czy kogoś mogłoby to ukłuć w uczucia religijne.
Ответить

Czarna2

@KenG3011  Zależy na kogo trafisz. Mnie napewno nie
Ответить

KenG3011

@PinaEs Dziękuję za głos :) I wzajemnie :)
Ответить

KenG3011

Cześć,
          
          ktoś zauważył, ktoś nie, ale jest mnie tu mniej.  Wciąż czekam na zastrzyk energii, a póki go nie ma, wracam z pracy i głównie śpię. "Koty" piszą się żałośnie wolno, ale za to (samoistnie) udało mi się zejść z czytaniem na W do 2 książek. Do reszty wrócę, jak skończę pisanie albo będę mieć więcej energii. Trochę mnie frustruje, że mam pisać, a nie piszę, bo leżę, więc ograniczam inną aktywność. 
          
          Pozdrawiam!

Nuadell

Się nie martw kobieto, skup się na sobie! ♥️ 
Ответить

CinnamonScribe

@ KenG3011  przesilenie? Też tak mam. Tylko spać nie mogę bo obowiązki... Ale mnie wydrenował już ten rok
Ответить

KenG3011

Cześć,
          
          nie czytajcie książek, bo dosiądzie się do Was chłop, co wyszedł z kryminału. Tak było wczoraj ze mną, kiedy siedziałam sobie grzecznie na ławce, nikomu nie przeszkadzałam, tylko czytałam książkę. Nie wiem, czego to wina, ale zawsze podchodzą do mnie.
          
          A tak do brzegu, "Karma" gotowa :) Miała być na środę, ale po powrocie z pracy (we wt, śr, czw i pt) wolałam spać, niż pisać.
          
          Pozdrawiam!
          https://www.wattpad.com/1589656893-cats-w-trakcie-karma-is-a-bi-ch

KenG3011

Cześć!
          
          Nie wiem jak Wy, ale ja praktycznie przespałam cały weekend. No i napisałam kolejny rozdział "Kotów" :)
          https://www.wattpad.com/1581406178-cats-w-trakcie-po%C5%82owa-serca
          
          Nie zajrzałam chyba do nikogo, ale to się nadrobi. Sen jednak wygrał ;)
          
          Pozdrawiam!