Chwilę po tym, jak obiecałem sobie i Wam, moim czytelnikom, regularne publikacje przestałem pisać... Całkiem to zabawne, ale niestety zbliżająca się matura, sporo spraw na głowie pochłonęły mnie do tego stopnia, że zapomniałem o Wattpadzie.
Ale nie zapomniałem o Mephistophelesie! Spisywałem wszystkie pomysły na dalsze losy naszego jasnowłosego ulubieńca i już pracuję nad nowym rozdziałem. Poprawiłem też pod kątem gramatycznym poprzednie rozdziały. (Muszę przestać pisać o trzeciej w nocy...) Muszę nadmienić także, że rozszerzyłem troszeczkę (dosłownie kilka zdań) wątek dziadka Alyssy, bo uznałem, że stosunek Mepha do pana Daltona, może być dezorientujący dla czytelnika.
Postaram się nie robić już tak długich przerw, nie mogę obiecać regularności, przynajmniej nie do momentu, aż będę mieć maturę z głowy. Ale mam nadzieję, że tych kilka osóbek, które regularnie czytały moje rozdziały, na nowo wróci do świata Mepha.
To wszystko ode mnie, sam nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału.
(zdradzę, że będzie istny ogień )
K.