Siema poranne świry to znowu ja.
Ten sam, zawsze spóźniony ja. W sobotę udało mi się wyrwać do kina. Potrzebowałem trochę spokoju od tej nauki bo by mi psycha siadła. Akurat film na którym byłem to pierwszy film animowany z Japonii na dużych ekranach. Polecam pójść na "Belle", serio ten film jest mega dobry. Od czasu gali musicalowej nie byłem na filmie w którym piosenki mi w głowie utknęły