milosc love gangi to książka, która zainspirowała mnie do pisania, takiego arcydzieła nie łatwo spotkać na tej nędznej aplikacji
idolka wróciła, czekamy na nowe rozdziały ❤️
@Klarcia05 chyba nie w tym rzecz. po prostu humor był bardzo niskich lotów, nie czarny. taki, że każdy czuł się albo oburzony, albo rozumiał że to żart, i świetnie się bawił. nie ciężko stworzyć coś takiego, ale ciężej znosić potem konsekwencje
@samotnosc- no przegięty był, ale obśmiewał dzieła typu "królowa gangu". Ja też jak zaczynałam to pisać to byłam gimbazjalistką, więc dla mnie to po prostu była niezła beczka. To też były inne czasy, ludzie nie byli aż tak świadomi i humor był o wiele bardziej "czarny".
Zajęło mi to zdecydowanie zbyt długo, ale udało mi się zgłosić wszystkich, którzy hejtowali ją, prześladowali, grozili czy namawiali do samobójstwa.
Są granice