Cześć kochani.
Chwilę mnie tutaj nie było i czuję, że powinnam to wyjaśnić.
Na wstępie, chce powiedzieć, że jestem taką nastolatką jak każdy z was. Nie mam wszystkiego poukładanego w głowie i jeszcze nie wiem co bym chciała robić w życiu, choć mam na siebie kilka pomysłów. A do tego szkoła zabija moje chęci życiowe i sprawia, że najchętniej zamknęła bym się w pokoju i nigdy z niego nie wychodziła.
Pisanie było jednym z moich ulubionych zajęć odkąd pamiętam. Dlatego też od kilku lat robiłam podejścia do wattpada. To podejście było zdecydowanie sukcesem. Moim takim małym osiągnięciem i pierwszym krokiem w stronę spełnienia jednego ze swoich marzeń. Cieszę się, że moja twórczość przypadła komuś do gustu.
Jednakże właśnie dlatego, że pisanie jest moją pasją odchodzę przynajmniej na jakiś czas. Przyznam, że moją drugą książkę "Łąka w jej oczach, głosem, którego nikt nie słucha" na ten moment pisałam już z przymusu, czego bardzo nie chce. Moje chęci do pisania i kreatywność spadają z każdym nowym napisanym rozdziałem.
Ta książka była zaczęta dość spontanicznie. Dobry pomysł mnie natchnął, lecz źle się za to wszystko zabrałam. Dlatego też, chce ogłosić, że nie dokończę tej książki. A bynajmniej nie w najbliższym czasie. Pewnie już zdążyliście zauważyć, że jest wstrzymana.
Jeśli chodzi o moje inne plany książkowe. Przez uczucie musu pisania łąki zaniedbałam mój projekt i upadł on, lecz jeszcze nie jest pogrzebany. Nie chce pisać moich książek na siłę, bo nie będą one dobre. Tekst będzie suchy a postacie bez życia i uczuć.
Moja historia z pisaniem zaczęła się z przypadku, czystej chęci natchnięcia życiem postaci, które krążyły po moich myślach. Teraz głowa pełna pomysłów, zmieniła się w skrzyneczkę pełną kurzu, do tego wszystkiego zgubiłam do niej kluczyk.
Mam nadzieję, że mnie zrozumiecie.
Życzę wam najlepszych kilku miesięcy waszego życia i wesołych świąt <3
Jeszcze was odwiedzę.