Czas na storytime typu wierzcie albo nie
Ostrzeżenie jakoś odważna nie byłam heh
No to tak, obudziłam się krótko po północy, chyba 12 minut po. No i nie mogłam zasnąć, bo ja jak raz się przebudze w nocy mam problem z zaśnięciem.
No i leże se tak w łóżku, czas się dłuży, już jest prawie pierwsza, cisza aż brzęczy w uszach i nagle z pokoju braci dobiega dźwięk jakby plastik uderzał o plastik i to w wyznaczonym rytmie co pare minut.
Nie powiem, że im woęcej tego słyszałam tym bardziej zaczynałam się bać, no bo w domu wszyscy spali oprócz mnie.
No i w pewnym momencie usłyszałam dźwięk jakby plastik przecierał o coś ostrego ale plastikowego.
I chyba każdy normalny człowiek dostałby zawału, wiec poszłam do mamy i się skapnęłam że cała się trzęse (yo nie pierwszy raz kiedy paranormalne rzeczy się u mnie dzieją)
No i mama wstała i zaczęła szukać ale jak z mamą tam byłam nic jie było słychać (jak w horrorze)
Mama mi wierzyła jakby co no i poszłyśmy spać.
Potem znowu te dźqięki były plus jeszcze słyszałam skrzypienienpodłogi.
Ja przysięgam nic mi się nie przyśniło ani nic.
Wierzcie albo nie ale ja serio takie coś przeżyłam.