Witam serdecznie!
Staram się nie zwalniać i jednocześnie nadrabiać zaległe czytanie u kolejnych osób. Mam w tym miesiącu trochę zaległości, dlatego z góry proszę o wybaczenie. Obiecuję, że zajrzę do Was!
Dodałem kolejny, króciutki fragment „Tyranium”. Zostało jeszcze kilka scen, których wcześniej nie było, a które ładnie spinają pewne wątki fabularne i domysły. Wyszło bardziej baśniowo, niż początkowo zakładałem, ale… to chyba dobrze. Lubię stwarzać pozory, bo ostateczny kształt historii może okazać się znacznie mroczniejszy, niż sugeruje pierwsze wrażenie.
Dlatego też nie usunąłem wcześniejszej, pierwszej wersji „Tyranium”. To już zupełnie inne klimaty, ale nie chciałem niczego niszczyć. Czasem łatwiej rozwijać historię, niż budować ją od zera.
Niebawem pojawi się kolejny rozdział „Radiacji Mroku”. Do końca zostało już tylko około pięciu rozdziałów, dlatego bardzo dopracowuję zakończenie. Chcę, aby wszystkie niejasności znalazły swoje wyjaśnienie i żeby śledzenie losów bohaterów naprawdę było tego warte.
Dopiero po zakończeniu „Radiacji Mroku” wracam do „Lucii” – tam, zgodnie ze szkicem, zostały jeszcze trzy rozdziały. Później przyjdzie czas na „Mury Velmirium”, bo tam czeka mnie jeszcze sporo pracy nad stroną fabularną.
Krótko mówiąc – to będą wakacje pełne zakończeń. „Radiacja Mroku” i „Lucia” ustąpią miejsca „Murom Velmirium” oraz „MOR” (który będzie nieco krótszą historią 33? Rozdziały ).
Miłego dnia, kochani! ❤️ Dziękuję, że jesteście, czytacie i piszecie. To naprawdę wiele dla mnie znaczy. Do Was na pewno zajrzę!