Mikamadeinpoland

Hejka. Mam pytanie. Widziałam w opisie że jesteś nonbinary i chciałbym cię prosić o pomoc. Jako że jesteś nonbinary to chyba wiesz jak odmieniać czasowniki w formie bezołowiowej a ja w tym dobra nie jestem a podjęłam się zaczęcia rozdziału z perspektywy Zooble i nie wiem czy te czasowniki dobrze poodmieniałam i chciałam się zapytać czy dałoby radę byś sprawdziło czy dobrze poodmieniałam a jeśli nie to prosić o poprawę. Jeśli się zgodzisz to wyślę ci tu ten fragment. Nawet jeśli się nie zgodzisz dziękuję za wysłuchanie i miłego dnia 

Mikamadeinpoland

@ Kortowierdo  jeszcze raz dziękuję i my ciebie też pozdrawiamy<3
Responder

Kortowierdo

@ Mikamadeinpoland  tylko na początku powinno być : siedziałom nie siedziołom i to wsm tyle :3 
            Super fragment książki 
            ( Razem jesteśmy w obozie fanów abstradegy ) 
            Cieszę się że mogłom pomóc pozdrawiam ciebie i Lyre 
            ( Btw jestem fanem xD)
Responder

Mikamadeinpoland

@ Kortowierdo  dziękuję za zgodę a o to ten fragment:
            Perspektywa Zooble:
            
            Siedziołom na kanapie przeglądając czasopismo i czekając aż inni wrócą z przygody. Było dosyć późno ale ich wyprawy ostatnio tyle trwają więc było mi wszystko jedno byle tylko Gangle była cała. Nagle kilka metrów nad ziemią pojawiła się Lyra i z impetem spadła na podłogę. Na rękach i twarzy była ubrudzona czerwoną substancją najprawdopodobniej krwią. O dziwo jej ubrania były czyste. W ręce trzymała nóż. 
            
            Podniosła się i spojrzała na mnie po czym wydała jęk bólu i się odezwała. 
            
            - Ała moje plecy .- skrzywiła się i usiadła obok mnie na kanapie. 
            
            Siadając na meblu jej plecy strzeliły niczym karabin . 
            
            - Co ci ? Wyglądasz jakbyś na tej przygodzie nosiła na plecach kilkutonowy kamień. -  zapytałom . 
            
            Ta jękneła znowu i odpowiedziała. 
            
            - Kilkutonowy kamień to przed chwilą na mnie spadł. - opadła podbródek o podłokietnik kanapy a ręką z nożem sięgnęła na plecy przez co narzędzie przyczepiło się do magnesu. - Jestem zmęczona, idę spać. 
            
            Jak powiedziała tak zrobiła. Już po chwili dało się usłyszeć jej miarowy oddech a ja zaczęłom się zastanawiać co się działo na tej przygodzie i czy z Gangle wszystko dobrze
            
            (Tak shipuję Zooble i Gangle nawet w tej książce.)
Responder