Kostusia

Czy w końcu coś opublikuję na Wattpadzie? Czy to coś jest już skończone i tylko potrzebuje redakcji i okładki? Ależ tak! Cytując Neila Gaimana, wait and see!

Kostusia

Wińcie @AzogBladyOrk o moje przemyślenia. Przeglądam sobie różne profile, zaglądam do okładkowni (czy jak tam się nazywają te miejsca, gdzie można składać zamówienia na okładki) i spoglądam nawet na konkursy. I smutno mi się robi, gdy nagrodzone prace mają okładki łamiące prawo. Bardzo mocno w świadomości ludzi tkwi przekonanie, że co w Internecie, to można wykorzystać. Otóż nie. Grafiki, z których korzysta większość Wattpadowiczów, to ukradzione zdjęcia i grafiki, przerobione na potrzeby okładki. Tak, kradniecie. Tak, to to samo, jakby ktoś skopiował Waszą pracę i wrzucił jako swoją.
          Jest coś takiego jak zdjęcia na licencji Open Source, Creative Commons i Public Domain. Tam możecie znaleźć grafiki i fonty, których użyć możecie, często nawet bez podpisywania autora grafiki.
          Pobudka, ludzie, nie bądźmy hipokrytami.

Kostusia

@Karasinska Po to są te posty, żeby komentować :D Lubię gadać z ludźmi na różne tematy, więc feel free. Jeśli chcesz, mogę podrzucić Ci kilka stron, z których brałam grafiki i wytłumaczyć zasady działania Creative Commons, bo tutaj jest trochę zawiłości :D 
            
            Nie martw się, sama miałam przez długi czas fazę: o, fajny obrazek, to sobie użyję, chyba każdy przechodzi przez taki moment. Myślę jednak, że wykonanie okładki, którą możesz wykorzystać legalnie (przy czym jest więcej pracy, bo trzeba znaleźć dobrą grafikę z odpowiednią licencją), da więcej satysfakcji :D
Contestar

Kostusia

Chociaż lista (Prze)Czytam jest już bardzo długa, jestem w trakcie czytania dwóch opowiadań i pisania rozległych komentarzy, wchodzę czasami na główną stronę Wattpada, aby zobaczyć, czy czegoś ciekawego mi nie proponuje.
          Na prawdę nie wiem, dlaczego otrzymuję twory z dziesiątkami rozdziałów o jakichś Zayanach Malikach, Horanach i innych chłopakach, których znam z tego, że fanki robią z nich bad boyów w swoich opowiadaniach.
          Znaleźć coś wartościowego na Watt, bez kopania głęboko, jest trudne.

Kostusia

@Karasinska Robię absolutnie to samo, jak przeglądam jakieś recenzje czy przemyślenia i zobaczę, że ktoś wypowiada się sensownie, to zaglądam i patrzę, czy ma coś sensownego dla mnie :D
Contestar

Kostusia

@Karasinska A jeśli są, to mają zbyt mało wyświetleń, aby znaleźć się w jakichkolwiek propozycjach i trzeba zmienić się w Gandalfa schodzącego do Morii, aby znaleźć coś dla siebie.
Contestar