Nawet nie wiesz ile dla mnie znaczysz. Mimo że cię nie znam, ale bardzo bym tego chciała. Gdy mam gorsze chwile i myślę że juz nie dam rady, czytam twoje opowiadania. Kiedy tak o tym myślę, uświadamiam sobie, że nie warto się jeszcze poddawać. Kocham One last breath, dzięki niemu właśnie rozumiem, że nie jestem sama z problemami, ponieważ ty też wiesz jak to jest. Pisz dalej, rozwijaj talent i nie poddawaj się!
Kropeczko,
cieszę się, że żyjesz. Nie wiem co by się ze mną stało gdybyś odeszła. Nigdy nie widziałam się z Tobą w prawdziwym świecie, ale dzięki tej książce, stałaś się ważną częścią mojej marnej egzystencji.
PS. Jak się trzymasz?