Mam ochotę obciąć język osobie, która jako pierwsza wprowadziła ,,słowo" randomowy do polskiej mowy powszechnej. Jakim kurwa zjebem trzeba być po chuj nam takie słowo skoro już mamy na to dosłownie dwa określenia (z czego jedno jest zapożyczeniem z niemieckiego, ale już jebać). Tak samo progress, w dupę sobie wsadźcie wszyscy progress, postęp kurwa postęp i chuj. Od dziś stopniowo będę wyzbywał się wszystkich zbędnych zapożyczeń w języku polskim do momentu może nawet takiego że nikt nie będzie mnie rozumiał, ale chuj, ich problem nie mój, wolę pozostać wierny swym ideałom.